Niektórzy są już odporni na koronawirusa. Jak ich rozpoznać?

Oczekiwanie na szczepionkę to jeden z ważniejszych elementów związanych z „wypłaszczaniem krzywej” zachorowań na COVID-19. Okazuje się jednak, że część osób jest odporna na SARS-CoV-2 – nawet, jeśli nie miały z nim wcześniej kontaktu.

Dostępne dane sugerują, że odporność na koronawirusy może trwać krócej niż 12 miesięcy. Ostatnie badania wykazały, że przeciwciała mogą znikać już po trzech miesiącach, choć odpowiedź immunologiczna może utrzymywać się dłużej. Wiąże się to z faktem, iż limfocyty T, które „pamiętają” spotkanie z wirusem, szybko go rozpoznają w razie ponownego zakażenia i doprowadzają do jego neutralizacji.

Co ciekawe, z siedmiu koronawirusów, które mogą powodować zakażenia u ludzi, cztery są odpowiedzialne za przeziębienia. Pozostałe trzy mogą prowadzić do poważnych komplikacji, a nawet śmierci. Naukowcy z National University of Singapore, opublikowali na łamach Nature badanie, które sugeruje, że limfocyty T wytworzone w wyniku poprzednich kontaktów z innymi koronawirusami mogą być wystarczające do wygenerowania odpowiedzi immunologicznej przeciwko COVID-19.

Reklama

Czytaj też: W laboratorium powstała hybryda koronawirusa. Czy może stanowić zagrożenie?

Zespół związany z analizami badał osoby, które przeszły już COVID-19 – badacze poszukiwali limfocytów T i odkryli je u wszystich pacjentów. Co więcej, autorzy badań odkryli, że pacjenci, którzy przeżyli infekcję wywołaną 17 lat temu przez SARS, nadal posiadają specyficzne dla SARS limfocyty T, które mogą zapewnić odporność na SARS-Cov-2. Przytaczane badanie jest trzecim, które sugeruje, że koronawirusy odpowiedzialne za przeziębienie mogą wywołać pewien rodzaj odporności na tego, który wiąże się z COVID-19.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News