WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Moto

Co wyjątkowego oferuje nowy limitowany McLaren 720S?

McLaren wypuścił nową, limitowaną wersję supersamochodu 720S, która świętuje 25. rocznicę zwycięstwa producenta w wyścigu Le Mans. Wtedy to pierwsze miejsce zagwarantował mu F1 GTR.

Jak więc możecie już się domyślać, ta najnowsza specjalna edycja 720S czerpie inspirację z ikonicznego dla McLarena samochodu wyścigowego. Tradycyjnie nie będzie ona liczna, bo ograniczona do 50 egzemplarzy z planem sprzedaży 16 w Europie w cenie zaczynającej się od 254000 funtów. Dostawy mają ruszyć już we wrześniu.

Kosmetyczne zmiany w stosunku do standardowej 720S obejmują nowy błyszczący czarny czerpak powietrza, podobnie wykończoną tapicerkę, elementy z włókna węglowego na przednich skrzydłach, poliwęglanową tylną szybę, złote zaciski hamulcowe oraz zestaw unikatowych pięcioramiennych felg aluminiowych. Te ostanie najbardziej przynoszą na myśl F1 GTR.

Do wyboru są również dwa lakiery zewnętrzne – McLaren Orange lub Sarthe Gray – a każdy egzemplarz będzie miał również pamiątkową plakietkę „McLaren 25 Anniversary Le Mans”. Ponadto VIN każdego samochodu rozpocznie się od liczby 298, w uznaniu liczby okrążeń ukończonych przez F1 GTR.

Wewnątrz kupujący otrzymują parę foteli wyścigowych z włókna węglowego, dwukolorową tapicerkę Alcantara, nową kierownicę z markerem na godzinie 12 oraz pamiątkową tabliczkę na desce rozdzielczej. Zagłówki i dywaniki samochodowe są ozdobione tym samym logo, co boczne listwy progowe samochodu.

Czytaj też: Niepewny przyszłości Chrysler 300 z nowym pakietem chromu

McLaren 720S Le Mans jest jednak napędzany tym samym podwójnie turbodoładowanym 4-litrowym silnikiem V8, co standardowy samochód, którego moc sięga 710 KM, a moment obrotowy 770 Nm. Silnik przekazuje moc na tylne koła za pośrednictwem siedmiobiegowej automatycznej skrzyni biegów. To cacko sprint do 100 km/h zalicza w 2,9 sekundy.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News