Fani serii Mortal Kombat albo są zadowoleni z obecnej fabuły, sprowadzającej się do podróżowania w czasie i oglądania na ekranie tych samych bohaterów, albo znienawidzili za ten zamęt twórców. W ten właśnie problem zdaje się celować najnowszy trailer Mortal Kombat 11.

Czytaj też: Noob Saibot rozsadzi Was od środka w Mortal Kombat 11

Tytuł Old Skool vs. New Skool z pewnością od razu nasuwa Wam to, co dzieje się w trailerze. Obijanie twarzy przez tych samych bohaterów będzie chyba znakiem rozpoznawczym tej odsłony serii, zważywszy na to, że bohaterowie z teraźniejszości przeszli na „tę złą” stronę, dlatego ostoja „tych dobrych” przeniosła się w przeszłość, aby móc sprostać nowemu wyzwaniu… i choć nie wpłynie to w jakimkolwiek stopniu na zwyczajne tryby 1v1, to w kwestii trybu fabularnego twórcy będą musieli naprawdę solidnie ruszyć głową.

Materiał ponownie rozbrzmiewa rapem komponującym się z coraz to brutalniejszymi uderzeniami, co jest raczej niespecjalnie dobrym podejściem twórców, zważywszy na to, że pierwsza zapowiedź utrzymana w podobnym tonie, nie spodobała się graczom, którzy stworzyli nawet swoją własną wersję z bardziej odpowiednią muzyką. Tym jednak razem trudno nie wyczuć w materiale nutki luźnego humoru, który powinien ostudzić zapędy tych najgorliwszych fanów.

Czytaj też: Shang Tsung w Mortal Kombat 11 – bohatera zagra aktor z filmu

Źródło: YouTube

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!