WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Rozrywka

Nowy Wolfenstein ma mikrotransakcje, ale pecetowcy mają CheatEnigne

Nowy Wolfenstein dodał do gry mikrotransakcje. Gracze PC mogą jednak je obejść.

Najnowsza odsłona Wolfensteina musiała przejść drobne zmiany. Pierwszy Wolfenstein, który wyszedł na aktualną generację konsol był produkcją wręcz niepasującą już do innych gier. Tylko tryb dla pojedynczego, brak mikrotransakcji. Druga odsłona, która chciała pójść tą samą drogą sprzedała się jednak gorzej, a autorzy nie mogli ratować się mikropłatnościami.

Czytaj też: Nowy gameplay z Warsaw – czy polska gra dowiezie?

Nowy Wolfenstein: Youngblood nie popełnia już tego błędu. Gra ma mikrotransakcje, a do tego oferuje tryb kooperacji przez sieć. Gra już bardziej przypomina dzisiejsze kontrowersyjne „standardy”. Gracze mogą kupować np. nowe stroje poprzez walutę Standard Coins oraz Gold Bars. Standard zdobędziemy w samej grze, a Gold za nasze prawdziwe pieniądze.

No chyba, że gramy na PC. Okazuje się, że gra nie jest odporna na CheatEngine. Jeśli odłączymy się od sieci (aby nie dostać bana) to za pomocą prostego narzędzia będziemy mogli zmienić wartość naszych funduszy. W kilka chwil możliwe jest zatem odblokowanie wszystkiego co ta produkcja oferuje w zamian za dodatkowe płatności.

Autorzy gry mogą zablokować to rozwiązanie za pomocą jednej aktualizacji, więc jeśli nie zależy Wam na grze online, a mikrotransakcje są dla Was najgorszym złem, to jeszcze możecie się tak pobawić z grą. Prawdopodobnie wkrótce taka opcja zostanie zablokowana.

Czytaj też: Symulator seksu jedną z najlepiej sprzedających się gier na Steam

Źródło: dsogaming.com