Nvidia zdecydowała się zaprzestać testowania autonomicznych samochodów na publicznych drogach. Wszystko przez ostatni wypadek z udziałem samo-prowadzącego się samochodu Ubera.

Jak pewnie wiecie, Nvidia jest producentem komputerów i systemów montowanych we wspomnianych pojazdach. Nic więc dziwnego, że również musiała posypać głowę przysłowiowym popiołem. Firma twierdzi, że: „Autonomiczne samochody będą ostatecznie bezpieczniejsze, niż te kierowane przez ludzi.” W obliczu ostatniego wypadku, trudno uwierzyć w te słowa, dlatego nic dziwnego, że tymczasowo zdecydowano się na wstrzymanie testów na drogach publicznych m.in. w USA, Japonii i Niemczech.

Wspomniany wypadek zdarzył się kilka dni temu na jednej z dróg w stanie Arizona. Po zmierzchu autonomiczny samochód pod kontrolą testera-operatora potrącił kobietę, która wtargnęła na jezdnie. Niestety systemowi nie udało się zahamować w odpowiednim momencie, w wyniku czego potrącona kobieta zmarła wskutek obrażeń po przewiezieniu do szpitala. Ujawniło to dwa problemy — brak odpowiedniego zachowania operatora oraz problem z odpowiednią szybkością reakcji systemu sterującego. Sprawą, która już zmierza na drogę sądową, zajmują się obecnie władze stanu Arizona oraz pracownicy Ubera i Nvidii. Ci muszą przeanalizować informacje z czujników, kamer oraz mikrofonów i dojść do genezy problemu.

Firma prawnicza, która podjęła się reprezentowania córki poszkodowanej, twierdzi, że: ”chodzi o kobietę, która straciła matkę, ale chce też wywołać ogólnokrajową debatę na temat bezpieczeństwa autonomicznych samochodów, ujawniając słabe punkty technologii i podnosząc kwestie odpowiedzialności.”

Źródło: wrc.net.plguru3d.com

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!