WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Moto

Obecny Mustang zostanie z nami na kilka dobrych lat

Chociaż najbliższa przyszłość modeli Ford Mustang jest nam znana, to tą dalszą skrywa już otoczka tajemnicy. Jej rąbek uchyliło jednak anonimowe źródło serwisu Automobile, które twierdzi, że do tej pory nie docierały do nas nawet niewielkie przecieki na temat nowego Mustanga, ponieważ ten ma do nas trafić dopiero we 2026 roku.

Obecnie sprawa jest prosta – na koniec bieżącego roku zadebiutuje Mustand Shelby GT500, a nieco później hybrydowa wersja. Jednak „nieco” jest tutaj względne, bo najnowsze informacje mówią o obsuwie od początku 2022 roku. Z kolei do 2026 roku ma nas jeszcze czekać debiut ulepszonej wersji Mustanga S550 z nowym nadwoziem… i to tyle. Przyszłość widnieje pod znakiem Mustanga o nazwie kodowej S650, którego szczegóły ujawnił Automobile.

S650 ma jeździć na nowej platformie CD6 Forda z napędem tylnym, która jest też podstawą dla nowego Explorer’a i Lincolna Aviatora. Ponieważ jest to platforma SUV, Mustang prawdopodobnie powiększy swoje rozmiary, potencjalnie zbliżając się do wymiarów obecnego Dodge Challengera. A skąd decyzja o opóźnianiu premiery? No cóż, pieniądze. Takie samochody są drogie i nie sprzedają się w ogromnych ilościach, co oznacza, że ​​producenci samochodów muszą maksymalizować zyski (patrz obecny Dodge Challenger, który istnieje od 2008 roku).

Ponadto Ford przeniósł znaczną część swoich środków na rozwój elektryfikacji oraz autonomicznej technologii, więc seria Mustang opadła nieco niżej na liście priorytetów.

Czytaj też: Ford Mustang Shelby GT500 2020 z ograniczeniem do 290 km/h

Źródło: PopularMechanics