Amerykański korpus piechoty morskiej będący oddziałem ekspedycyjnym musi działać w odległych miejscach przy niewielkim wsparciu innych służb. Ze względu na to zaplecze tych oddziałów nie bez powodu obejmuje ciężką artylerię, myśliwce, czy tankowce powietrzne. Nie mogło też zabraknąć największego śmigłowca w armii USA, czyli CH-53 Sea Stallion, który może m.in. przetransportować inne helikoptery.

Czytaj też: Nowy gracz zawitał do programu FARA armii USA

I to też robi w poniższym filmie, gdzie zabiera się za podniesienie AH-1Z, czyli specjalnie przygotowany do środowiska morskiego helikoptera szturmowego podczas testów na bezludnej wyspie u wybrzeży Okinawy. Sam AH-1Z jest najnowszym i najbardziej śmiercionośnym helikopterem piechoty morskiej, co akcentuje 20-milimetrowe działo, rakiety powietrze-powietrze oraz pociski przeciwpancerne. AH-1Z działa jako uzbrojona eskorta dla morskich śmigłowców transportowych i zapewnia wsparcie dla bliskich sił lądowych.

W przypadku awarii AH-1Z, CH-53E może go podnieść i przetransportować z powrotem do zakładów naprawczych. Śmigłowiec szturmowy waży prawie 5600 kilogramów bez obciążenia, a jego maksymalna masa startowa może wynieść 8391 kilogramów, więc dla CH-53 zdolnego do podniesienia do 14469 kilogramów, to bułka z masłem. Sam materiał był nagrywany z testów i obejmuje cały proces transportu – począwszy od sygnału dymnego aż po wystartowanie.

Czytaj też:  Najnowszy bombowiec lotnictwa USA B-21 wkrótce odbędzie swój dziewiczy lot

Źródło: Popular Mechanics

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!