WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ

Odpadki z kawy pomogły robotom w pokonywaniu niepewnego terenu

Odpadki z kawy pomogły robotom w pokonywaniu niepewnego terenu

Miłośnicy kawy parzonej po turecku z pewnością znają pojęcie fusów – to odpadki z kawy, które na pozór nadają się tylko do wyrzucenia, ale prawda jest zupełnie inna.

Nie zastanawiamy się zwykle nad prostymi czynnościami pokroju chodzenia, ale taka już jest nasza natura, że machamy ręką na wspólną pracę ponad 600 mięśni. Tak stworzyła już nas natura, a teraz my (a dokładniej mówiąc, inżynierowie oraz naukowcy) stoimy przed wyzwaniem stworzenia naszego dzieła – robota, który radzi sobie z luźnym terenem (via Popular Mechanics).

Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego odkryli, że osiągnięcie tego można sprowadzić do stosownego zestawu „butów”. Dzięki nowemu rodzajowi nakładek na odnóża robotów te pozwoliły im poruszać się nawet o 40 procent szybciej na niepewnych, nierównych i niezbitych powierzchniach (żwir, piach, kamyki, ściółka leśna).

Co takiego wyjątkowego znalazło się w tych „butach”? Okazuje się, że tak jak zwykle… natura. Najpierw zespół stworzył sfery z lateksowej membrany, które następnie napełnił fusami kawy i małymi strukturami przypominającymi korzenie roślin. To właśnie to wypełnienie jest kluczowe, bazując na zjawisku „zakleszczeniu granulatu”, dzięki któremu fusy z kawy mogą się przesuwać tam i z powrotem, zachowując się zarówno jako substancja stała, jak i ciecz.

Zacinanie występuje, gdy wzrasta gęstość cząstek, co uniemożliwia im poruszanie się. W rezultacie materiał działa jak stała bryła, dopóki się nie zablokuje (coś nie wywrze na nim ciśnienia). Obrazuje to ta grafika:

Kiedy więc stopa robota dotknie ziemi, „but” wzmocni się i dopasuje do kształtu gruntu pod spodem. Gdy jednak robot uniesie swoją kończynę, „but” odblokuje się przed kolejnym kontaktem z ziemią, gdzie ponownie przyjmie odpowiedni kształt. Wspomniane wcześniej struktury przypominające korzenie pomagają utrzymać sztywność po nacisku.

Czytaj też: Nowy wymiar odzieży smart żegna się z delikatnymi czujnikami

Działa? Działa, a kolejnym wyzwaniem dla naukowców będzie wbudowanie czujników na spodzie stóp, aby określać typ podłoża, po którym stąpa robot i jeszcze bardziej usprawnić całą technikę.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News