Przy napływie wczorajszych przecieków NVIDIA wreszcie wzięła sprawy w swoje ręce, oficjalnie zapowiadając swoją następną kartę graficzną. Nią będzie kolejny dodatek do serii GTX 1600, która jest tak naprawdę tym prawdziwym odpowiednikiem poprzedniej rodziny (Pascal). Niestety jeśli byliście na bieżąco, to z oficjalnych informacji na temat specyfikacji i ceny GeForce GTX 1650 nie dowiecie się czegoś nowego.

Wszystko to, co wiedzieliśmy już wczoraj, zostało jednak potwierdzone. Tak więc, w GeForce GTX 1650 znajdzie się rdzeń graficzny TU117 na bazie 12 nm procesu i architektury Turing, który jest jednak pozbawiony rdzeni RT i Tensor, odpowiadających za obliczenia związane z SI. W kwestii szczegółów na temat samego GPU możemy mieć pewność co do obecności 896 rdzeni CUDA i taktowania bazowego rzędu 1485 MHz (1665 MHz w trybie boost). Oprócz tego na pokładzie znalazły się 4 GB pamięci z zeszłej generacji, czyli GDDR5 o przepustowości 128 GB/s.

Tradycyjnie w tej serii, Nvidia postanowiła nie brudzić sobie rąk referencyjnymi modelami (a może to ze względu na to, że „referenty” firmy w serii GeForce RTX uderzały w biznes partnerów?), powierzając rynek GeForce GTX 1650 swoim partnerom. Ci wychodzą z podstawy cenowej w wysokości 149$, choć zapewne żaden z nich nie ustanowi MSRP na takim poziomie. Szkoda… zważywszy na to, że ceny GTX 1050 zaczynały się od 109$, a ujawnione konstrukcje są najprostszymi modelami z prostym chłodzeniem. Resztę szczegółów dopełnia 75 Watowy współczynnik TDP, który uwalnia kartę od złącza zasilania PCIe.

Premiera GeForce GTX 1650 już 23 kwietnia!

Czytaj też: Apple prowadzi na rynku smartfonów premium

Źródło: NVIDIA, TechPowerUp

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!