WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

Ostatnia rosyjska misja kosmiczna jednak zakończyła się sukcesem

Rosyjska agencja kosmiczna Roscosmos z pewnością ma za sobą długi tydzień, bo w ciągu ostatnich kilkunastu dni posłała na Międzynarodową Stację Kosmiczną coś specjalnego i choć napotkała po drodze spory problem, to finalnie zakończyła misję sukcesem.

Czytaj też: Naukowcy próbują zrozumieć „niemożliwy” obrót Saturna

W jej ramach Roscosmos wystrzeliła statek kosmiczny Sojuz MS-14 22 sierpnia w celu przetestowania  jego kompatybilności z ulepszoną rakietą Sojuz 2.1a. Był to pierwszy lot kapsuły Sojuz na rakiecie 2.1a, która do tej pory była używana do wystrzeliwania robotycznych statków towarowych Progress. Ulepszeń doczekała się też sama kapsuła, więc ta misja była jednym wielkim testem.

Testem zakończonym powodzeniem, choć pierwsze podejście do zadokowania Sojuz MS-14 na ISS zakończyło się niepowodzeniem. 27 sierpnia odbyło się to jednak i statek dostarczył na stację 657 kilogramów zapasów i 1,8-metrowego humanoidalnego robota Skybot F-850. Ten w czasie podróży gromadził dane co do sił, jakie na jego oddziaływały, a następnie w obroty wzięli go astronauci w ramach testów.

Po ich zakończeniu rosyjski kapsuła kosmiczna Sojuz wrócił na Ziemię w piątek (6 września) z robotem. W ogłoszeniu urzędnicy NASA napisali, że:

Lądowanie miało miejsce około 140 kilometrów na południowy wschód od miasta Dzhezkazgan. Personel Roscosmos jest na miejscu i odzyskał pojazd do analizy po locie.

Czytaj też: T. rex mógł posiadać w głowie klimatyzator

Źródło: Livescience