Mija praktycznie rok od momentu, w którym to Valve poinformowało swoich fanów, że po latach obijania się w game-devie i skupiania się na rozwoju Steama oraz sprzętu, wreszcie bierze się w garść i zacznie dostarczać nam gry. Efekt? Artifact. Jednak plany firmy mogły wychodzić daleko w przyszłość, bo dopiero teraz Valve zdecydowało się na zmniejszenie liczby pracowników w swoim dziale hardware. 

Ostatnio doszły nas słuchy, że Valve zwolniło trzynastu pełnoetatowych pracowników, pozbywając się przy okazji kilku współpracowników. Szepty sugerują, że to właśnie oddział zajmujący się sprzętem oberwał najwięcej, ale jak twierdzi firma: „To jedynie niefortunna część biznesu, ale nie oznacza to żadnych większych zmian w firmie. Dziękujemy tym, których dotyczy ten wkład i życzymy im dalszych starań”. Wszystko po to, aby zdementować plotki odnośnie porzucania VR.

Jednak zwolnienia osób zajmujących się właśnie rozwojem wirtualnej rzeczywistości z firmy zdają się temu przeczyć. Mało tego! Jeden z użytkowników Reddita, niejaki 2flock, twierdzi, że jest jednym z poszkodowanych pracowników i uważa, że Valve zmniejszyło zespół odpowiedzialny za VR przynajmniej o połowę. Samo źródło jest raczej pewne – kiedyś 2flock ujawnił prototyp zestawu VR od Valve. Mówi się też o zwolnieniach pracowników, którzy byli odpowiedzialni za Steam Controller, co sugeruje, że ten podzieli los Steam Linka.

Śledzenie poczynań Valve w tym segmencie jest o tyle ważne, że to ciągle kluczowy gracz w rozwoju technologii VR, który w przeszłości współpracował z HTC, a ostatnio zaprezentował SteamVR Tracking 2.0.

Czytaj też: Karcianka Artifact wkrótce umrze – pozostali gracze nie dostają żadnych wieści od Valve

 Źródło: Kitguru

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!