Pfizer ogranicza produkcję szczepionek. Co z dostawami?

pandemia

Przedstawiciele firmy Pfizer próbują złagodzić obawy dotyczące opóźnień szczepionki na koronawirusa na terenie Starego Kontynentu. Wynika to z faktu, że fabryka produkująca ten środek podlega obecnie rozbudowie.

Dokładniej rzecz biorąc, w fabryce Pfizera w Belgii trwają prace nad zwiększeniem mocy produkcyjnych, a zarówno amerykańskiego przedsiębiorstwo, jak i jego niemieccy partnerzy z BioNTech stwierdzili, że w dłuższej perspektywie umożliwi to znaczne zwiększenie produkcji szczepionek w drugim kwartale 2021 roku.

Czytaj też: Indie rozpoczynają masowe szczepienia na koronawirusa. Ile osób obejmą?
Czytaj też: Koronawirus zostanie z nami na zawsze? Tak twierdzi twórca szczepionki
Czytaj też: Negatywny wpływ szczepionki na płodność? Eksperci uspokajają

Dostawy do krajów Unii Europejskiej mają jednak powrócić do pierwotnego harmonogramu od 25 stycznia. Jednocześnie władze kilku państw krytycznie odniosły się do działań Pfizera. Wynika to z faktu, że w Europie szaleje trzecia fala pandemii, a szczepionka wydaje się konieczna do jej powstrzymania bez dalszego dobijania gospodarek.

Przedstawiciele firmy Pfizer przekonują, że rozbudowa fabryki zwiększy produkcję

Rozgoryczenie wśród społeczeństw jest coraz bardziej widoczne. Przejawia się m.in. w protestach przedsiębiorców i mieszkańców. Marsze mające wyrazić niezadowolenie wobec obecnej sytuacji przeszły już przez Austrię i Holandię, a właściciele biznesów z Polski, Włoch czy Francji wznawiają działalność wbrew wprowadzonym restrykcjom.