WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

Koniec dopłat do roamingu w Play. Orange i T-Mobile w kolejce

Zgodnie z oczekiwaniami, kolejny operator wycofuje z cenników dopłaty do usług w roamingu. Tym razem pora na Play, a w kolejce już czekają Orange i T-Mobile.

Z cenników abonamentowych Play datowanych na 20 grudnia zniknęły dopłaty do usług roamingowych, zauważa jak zawsze czujne oko portalu Telko.In. Była to zmiana spodziewana, wynikająca z nieprzedłużenia decyzji UKE pozwalającej na stosowanie dopłat.

Wyjaśnijmy pokrótce na czym polegały dopłaty.

Roam like at Home przynosił straty. To stworzyło dopłaty

Zasada RLAH wprowadzona w 2017 roku znacznie obniżyła koszty korzystania z telefonu w roamingu, czyli poza granicami kraju i na terenie Unii Europejskiej. Korzyści dla klientów były zmorą dla operatorów. Polacy zaczęli chętnie korzystać z telefonu za granicą, a to przełożyło się na setki milionów złotych straty operatorów. A dokładnie ponad 300 mln złotych w pierwszym roku.

Aby jakoś zrekompensować straty, operatorzy zwrócili się do Urzędu Komunikacji Elektronicznej z prośbą o możliwość stosowania dopłat. W dużym uproszczeniu, jeśli z telefonu za granicą korzystaliśmy przez zbyt długi okres (np. kilku miesięcy bez przerwy), operator zaczynał naliczać opłaty wynikające z obowiązujących przepisów plus dodatkowe dopłaty. Niewielkie, ale w jakimś stopniu pozwalające na rekompensatę strat.

Roaming przestał przynosić straty, skończyła się zgoda na dopłaty

Z raportu UKE z sierpnia 2019 roku wynika, że operatorzy w II połowie 2018 roku zaczęli na roamingu zarabiać. Niewiele, bo łącznie 10,8 mln złotych, ale to znaczna różnica z 300 mln złotych strat rok wcześniej. To spowodowało, że UKE przestał wyrażać zgodę na dalsze korzystanie z dopłat.

W październiku 2019 roku takiej zgody nie dostał Plus, który w 2017 roku wystąpił o nią jako pierwszy. Było wiadomo, że zgody nie dostaną też pozostali operatorzy i kolejny w kolejce okazał się Play. Stąd zmiany w cennikach.

Kolejnym operatorem, który zmieni cenniki powinien być Orange, który zgodę ma do marca, a następnie T-Mobile, którego zgoda wygasa w kwietniu. Oczywiście nie jest to przesądzone, bo jeśli któryś z operatorów udowodni, że straty z roamingu przekraczają 3% w stosunku do wskaźnika EBITDA, to UKE może zgodę przedłużyć. Jest to jednak mało prawdopodobne.