WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

Plus ma problem z budową nadajnika. Strach przed promieniowaniem znowu powraca

Mieszkańcy miejscowości Boguchwała w podkarpackim protestują przeciwko budowie masztu sieci Plus. Boją się promieniowania, szczególnie że konstrukcja ma stać w pobliżu żłobka i przedszkoli. Z jednym argumentem mieszkańców mogę się zgodzić.

Zaskakująco szybka reakcja mieszkańców

Zazwyczaj mieszkańcy zaczynają protestować przeciwko budowie masztów sieci komórkowej w momencie, kiedy już rusza ich budowa. Niektórzy dopiero po obudzeniu się obok nowej konstrukcji dowiadują się, że obok ktoś coś budował. Mieszkańcy Boguchwały o inwestycji dowiedzieli się z miejskiej tablicy ogłoszeń, gdzie tego typu plany są zawsze umieszczane. Wbrew pozorom, to w przypadku protestów nie zdarza się często.

Masz o wysokości 65 metrów miałby stanąć na prywatnej działce i jak zaznacza Plus, spełnia wszelkie normy dotyczące m.in. zachowania odległości od sąsiednich budynków.

Przedszkola, żłobek, śmiertelne promieniowanie i 5G

Mieszkańcy swoje protesty argumentują tym, że w pobliżu masztu znajdują się dwa przedszkola i żłobek, w których są grupy dzieci z zaburzeniami rozwoju. Obawiają się szkodliwego promieniowania oraz oczywiście sieci 5G.

Rzeszowska Gazeta Wyborcza cytuje w tej sprawie przewodniczącego osiedla Boguchwała Centrum, na którym ma pojawić się konstrukcja:

W ubiegły wtorek odbyło się spotkanie mieszkańców z władzami miasta. Ludzie byli przeciwni inwestycji. Niektórzy cytowali fachową literaturę, która wypowiada się o szkodliwości sieci 5G. Ja nie jestem ekspertem, więc nie mam w tej kwestii zdania.

Bardzo zastanawiająca jest owa fachowa literatura. Aż dziwne, że nie ma w niej informacji o tym, że natężenie sztucznych pól elektromagnetycznych bardzo szybko maleje wraz ze wzrostem odległości od ich źródła. Dlatego też mieszkańcom powinno zależeć na tym, aby maszt był możliwie jak najwyższy.

Bez masztu nie będzie zasięgu, ale w jednym się z mieszkańcami zgodzę. Przynajmniej częściowo

W jednej kwestii mieszkańcy Boguchwały mają rację. Zabudowa miejscowości jest niska, a najwyższe budynki mają wysokość 4 pięter. 65-metrowy maszt będzie się, delikatnie mówiąc, mocno wyróżniać. Wszystko zależy jednak od Plusa. W końcu nie musi to być ogromna, stalowa konstrukcja przypominająca wielkie nadajniki telewizji naziemnej. Wystarczy, aby była to smukła wieża, która wyglądałaby nowocześnie i estetycznie. A jak dobrze wiemy już sam widok nadajnika sieci komórkowej wywołuje strach, więc w ten sposób można go zminimalizować.

Jak komentuje sprawę Plus, nowa konstrukcja musi się w mieście pojawić, ze względu na konieczność zastąpienia obecnej. Aktualnie nadajniki Plusa znajdują się na kominie jednego z budynków, który niedługo zostanie rozebrany z przyczyn technicznych.

Plus niestety nie może odciąć mieszkańców od zasięgu, co nie byłoby w tym momencie takim złym wyjściem. Regulaminy umów zawieranych z operatorem zawierają jednak zapisy, w ramach których Plus musi zapewnić klientom odpowiedni poziom zasięgu sieci komórkowej.

Chyba czas aby operatorzy zaczęli umieszczać w regulaminach dopisek, że jeśli klient nie zgadza się na zapewnienie mu zasięgu, to nie może reklamować jego braku.