WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

Czy Pluton przypominał na początku swojego istnienia Ziemię?

Z artykułu opublikowanego na łamach Nature Geoscience możemy wywnioskować, że Pluton na początku swojego istnienia wcale nie był zbitą bryłą lodu, jaką jest teraz. Wręcz przeciwnie, prawdopodobnie występował tam podpowierzchniowy ocean.

Być może trudno porównywać warunki tam panujące do tych, które mamy na naszej planecie, ale zdecydowanie były one wtedy bliższe niż obecnie. Z przypuszczeń badaczy wynika, iż Pluton – tuż po tym jak powstał – posiadał na tyle rozgrzane wnętrze, że w jego obrębie mogła utrzymywać się woda w stanie ciekłym. Podobnie sytuacja może wyglądać na Europie – księżycu Jowisza.

Za utrzymywanie odpowiednio wysokich temperatur odpowiadał oczywiście rozpad radioaktywny. Ponieważ zamarzająca i topniejąca woda rozszerza się i kurczy na różne sposoby, dwa odmienne scenariusze powstawania Plutona mogą kompletnie zmieniać jego charakterystykę. Naukowcy nie są bowiem pewni, czy ta planeta karłowata miała „gorący” czy „zimny” początek. Takie parametry byłyby kluczowe dla tektoniki i pojawienia się oceanów.

Czytaj też: W naszej galaktyce może być wiele egzoplanet bogatych w wodę. Jak one funkcjonują?

W przypadku „gorącego” początku, mówi się o dwóch głównych źródłach energii. Pierwszym mogłoby być wspomniane już ciepło uwalniane za sprawą rozpadu pierwiastków radioaktywnych – drugim natomiast energia grawitacyjna powstająca poprzez łączenie się materii otaczającej formującego się Plutona. Z obliczeń wynika, że gdyby Pluton powstał w okresie krótszym niż 30 000 lat, wtedy jego początek byłby „gorący”. Jeśli akumulacja trwała kilka milionów lat, proces ten wymagałby energii ze zderzeń materii ukrytej głęboko pod ziemią.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News