Czy naprawdę powinniśmy unikać ekranów przed spaniem? Nowe badanie odpowiada

powinniśmy unikać ekranów przed spaniem, ekany a spanie,

Od dawna mówi się, aby unikać ekranów przed snem. Nie tylko po to, aby zasnąć szybciej, ale też spać lepiej. Jednak nowe badania na ten temat sugerują, że niekoniecznie powinniśmy unikać ekranów przed spaniem. Wszystko jednak zależy od konkretnego człowieka i tego, co rzeczywiście robi przed snem.

Wedle nowych badań, niekoniecznie powinniśmy unikać ekranów przed spaniem, ale odpowiedź nie jest taka prosta

Dwa nowe badania wskazują, że niektórzy ludzie mogą faktycznie lepiej wypocząć, oglądając coś przed snem, w zależności od tego, jak korzystają z określonych urządzeń cyfrowych. Badania na grupie 58 dorosłych (Journal of Sleep Research) miały wykazać, jak różne rodzaje tradycyjnych mediów wpływają na sen. Badanie miało za zadanie sprawdzić, czy pasywne oglądanie lub słuchanie czegoś bezpośrednio przed drzemką zaburza jakość snu.

Czytaj też: Oto smartwatch zapobiegający udarowi cieplnemu. Za jego system odpowiada zespół z MIT

Na tej podstawie naukowcy odkryli, że jakość snu nie została pogorszona przy korzystaniu z ekranów na godzinę przed snem. Odkryli nawet, że całkowity czas snu został faktycznie poprawiony z korzystania z mediów przed drzemką. Jednocześnie okazało się, że im dłużej ludzie korzystali z nich w łóżku, tym bardziej prowadziło to do negatywnych skutków dla snu. Innymi słowy – kilkanaście/dziesiąt minut, to najlepsza dawka.

Drugie badanie opublikowane tym razem w dzienniku Sleep Medicine na 32 młodych ochotnikach, wykazało, że korzystanie z mediów społecznościowych przez 30 minut przed snem nie miało wpływu na żadne wskaźniki jakości snu w porównaniu z warunkami kontrolnymi. Jednocześnie naukowcy wykryli znaczącą poprawę obiektywnych i subiektywnych wskaźników snu w nocy, kiedy ochotnicy słuchali 30-minutowego ćwiczenia relaksacyjnego.

Czytaj też: Polak zapewnia protezy okaleczonym psom. Drukuje je w 3D

W skrócie? Lepiej Facebooka, czy Instagrama zamienić na coś relaksującego przed snem, bo korzystanie z pożeraczy czasu finalnie opóźnia początek snu, skracając jego trwanie.