Premiera The Sinking City mogła być ostatnią premierą tego dewelopera. Twórcy powiedzieli więcej o swojej umowie z Epic Games Store.

The Sinking City ekskluzywnie w Epic Games Store. Taka informacja obiegła jakiś czas temu cały Internet. Reakcja? Można było się tego spodziewać. Jedni mają gdzieś, że pobiorą kolejny launcher, a drudzy już niemalże szykowali krucjatę na siedzibę Epica. Okazuje się jednak, że pieniądze Epica mogły znacząco pomóc Frogwares.

Czytaj też: Sprzedaż gier w tym tygodniu nie zaskakuje – Crash Team Racing Nitro-Fueled na topie

Niedawno pojawił sie wywiad z przedstawicielem Frogwares, w którym dowiedzieliśmy się sporo szczegółów na temat gry. Jeden fragment jednak zdaje się skrywać informacje o jakichś problemach studia. Pracownik Frogwares powiedział bowiem:

Mamy ludzi rozczarowanych tą decyzją. Mamy nawet ludzi wściekłych na tę decyzję. Mamy ludzi sfrustrowanych tą decyzją. I mamy też ludzi, którzy nie mają problemów z tą decyzją. Na naszym Facebooku, na naszym YouTubie, tak, otrzymujemy komentarze od ludzi, którzy nie są zadowoleni z tego, że nie zagrają na swoim ulubionym launcherze. Rozumiemy tę frustrację. Ale też prosimy graczy by zrozumieli, że musieliśmy podjąć tę decyzję, ponieważ była ona ważna z powodu naszej przyszłości jako studia tworzącego gry. To dla nas dopalacz, który pozwoli nam tworzyć więcej gier na więcej platform.

Brzmi to tak jakby deweloperzy mieli jakieś problemy z utrzymaniem studia. Dobrze, że pieniądze Epica pozwolą im też się skupić na innych projektach, ale to raczej The Sinking City miało ich utrzymywać? Wydaje się, że deweloperem nie wiodło się zbyt dobrze w ostatnim czasie.

Czytaj też: Doskozzza Stachursky’ego w Cyberpunk 2077? Studio komentuje

Źródło: gamingbolt.com

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej