promocja

Brian Krzanich, CEO firmy Intel ujawnił na ostatniej konferencji naprawdę ważną wiadomość. Okazało się, że firma planuje wydać w tym roku nowe procesory, które nie będą już podatne na niebezpieczeństwo ze strony eksploitów wykorzystujących Meltdown i Spectre.

To było więcej niż pewne. Po kilkudziesięciu dniach afery ze wspomnianymi lukami Intel zapowiedział zdecydowanie najlepsze wyjście na zabezpieczenie swoich produktów. Ujawniono, że następne procesory będą posiadały sprzętową modyfikację, która całkowicie uniemożliwi wykorzystanie Meltdown i Spectre. To zdecydowanie lepsze rozwiązanie, niż masa aktualizacji mikrokodu, które przynoszą więcej szkód, niż pożytku.

Nie wiemy jednak, jak ów dodatek do mikro architektury wpłynie na samą wydajność układów. Przypomnę tylko, że luki to tak naprawdę efekt uboczny mechanizmu predykcji, który umożliwiał procesorowi (w skrócie) szybsze przydzielanie zadań. Nie zdziwiłbym się, gdyby Intel postanowił wprowadzić ją wyłącznie do najmocniejszych układów i tych z serii Xeon, ponieważ w ich wypadku przerobienie całej infrastruktury będzie się najzwyczajniej opłacać.

Meltdown i Spectre

Można to wnioskować z ostatnich doniesień analityków, które wskazują na to, że przedsiębiorcy już planują wymianę sprzętu, aby zrekompensować straty wydajnościowe. Wygląda więc na to, że nawet po tak dużej wpadce klienci nie odwrócili się od Intela.

Źródło: techpowerup.com