Pożary w tym roku szaleją i pustoszą wiele lasów. Jedne z nich mają miejsce w Kanadzie i doprowadziły one do czegoś nadzwyczajnego – dzień zamienił się noc.

Zjawisko to miało miejsce w małej miejscowości Prince George. Mieszkańcy obudzili się w dzień, a światła słonecznego nawet nie było widać. Miasto znajduje się na wschód od szalejących pożarów, których dym zakrywa duże części tego kraju. W piątek dym był tak gęsty, że niebo stało się całe czarne. Aby dotrzeć do pracy, miasto włączyło lampy uliczne. Natomiast wyobraźcie sobie jakość powietrza w tym czasie – musiała być ona okropna.

View this post on Instagram

Good morning?

A post shared by Latham Elle (@talltalesound) on

Niestety, duża liczba prowincji ciągle ma wysoki albo skrajny stan zagrożenia pożarowego. Przez ostatni miesiąc była ogromna susza, która już doprowadziła do spłonięcia 1,1 miliona akrów lasów w Kolumbii Brytyjskiej. Strażacy nie mogą sobie z nimi poradzić, bowiem co chwile wybuchają gdzieś nowe ogniska pożarów.

Źródło: https://earther.gizmodo.com/

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej