Recenzja Huawei Mate X2 w 24 godziny? Podjąłem wyzwanie

Recenzja Huawei Mate X2 w 24 godziny? Podjąłem wyzwanie

Spędziłem 24 godziny z Huawei Mate X2. Najnowszy składany smartfon chińskiego giganta to zupełnie nowe podejście do konstrukcji obudowy. Czy to zmiana na plus?

Szybka recenzja Huawei Mate X2

Recenzja Huawei Mate X2

Zazwyczaj propozycję sprawdzenia smartfonu w ciągu jednego dnia odebrałbym jako obelgę. Ale są wyjątki. Jak smartfon, którego nie miał jeszcze nikt inny, i którego prawdopodobnie nie zobaczymy na polskim rynku. Prawdę mówiąc możliwość sprawdzenia Mate’a X2 zdążyłem już spisać na straty. Jeszcze przed premierą udało nam się dowiedzieć, że w Polsce nie będą nawet dostępne egzemplarze testowe, ale Huawei stanął na wysokości zadania i sprowadził nam pojedyncze egzemplarze do szybkiego wymacania. No to jedziemy!

Huawei Mate X2 to najlepiej zrobiony składany smartfon

Recenzja Huawei Mate X2

Składane smartfony są z nami już ładny kawałek czasu. Dzięki temu producenci z generacji na generację wyraźnie uczą się na błędach swoich oraz konkurentów. Galaxy Fold miał problemy z odklejającym się ekranem. Mate Xs był znacznie lepiej wykonany, ale delikatny ekran na zewnątrz obudowy był chybionym pomysłem. Galaxy Z Fold2 był już znacznie lepszy. Solidniej wykonany, z lepszym zawiasem oraz ekranem głównym bez wcięć. Huawei słusznie poszedł drogą Samsunga i postawił na ekran główny składany wewnątrz obudowy. Ale pokazał przy tym, że da się to zrobić lepiej.

Recenzja Huawei Mate X2

Huawei Mate X2 składa się z dwóch, zupełnie różnych połówek. Lewa, cieńsza, to ekran zewnętrzny oraz połowa ekranu głównego. Prawa, grubsza, kryje w sobie większość podzespołów oraz duży moduł aparatu. Kształt obudowy jest nietypowy, bo górna i dolna krawędź dążą do trójkąta. Przy tym prawy i lewy bok obudowy są różnej grubości.

Powoduje to, że znacznie wygodniej Mate X2 leży w prawej ręce. Trzymając go za lewą połówkę, prawa lekko przeważa na swoją stronę, a w połączeniu z cieńszą z tej strony obudową, początkowo można czuć się nieco niepewnie. Ale widać, że jest to kwestia przyzwyczajenia.

Najważniejszy jest tutaj mechanizm otwierania obudowy. Pierwszy taki w przypadku Huaweia i bezapelacyjnie najlepszy na rynku. Galaxy Z Fold2 pozwala na dowolne zatrzymanie zawiasu. Z czego zrobiono funkcję, jak np. możliwość postawienia obudowy na boku i przekształcenie jej w miniaturowego laptopa. Ale składany Samsung, jak i wszystkie dotychczasowe składane smartfony miały jedną wadę. Bez względu na to, w którą stronę ekran się otwierał, po otwarciu odruchowo go dociskaliśmy, żeby się otworzył do końca. Trochę jak z książką. Mate X2 tego nie ma.

Recenzja Huawei Mate X2

Po przekroczeniu kąta ok 45 stopni, obudowa zaczyna się sama otwierać. Na końcu zawias dynamicznie prostuje ekran skutecznie pozbawiając nas chęci dodatkowego prostowania. Wszystkiemu towarzyszą dwa dźwięki. Najpierw mamy lekkie skrzypienie i jest to dźwięk wydawany przez ekran. Na końcu słyszymy kliknięcie wywoływane przez zetknięcie się tylnych części obudowy.

Sam zawias jest perfekcyjny. Idealnie sztywno trzyma połówki obudowy i nawet siłą nie da się ich ruszyć w kierunku innym, niż pozwalającym na otwarcie lub zamknięcie ekranu. Pomiędzy połówkami zamkniętej obudowy mamy mikroskopijny prześwit. Ale bez jasnego tła po drugiej stronie nie zobaczymy go gołym okiem.

Zamknięty Huawei Mate X2 niewiele różni się od typowego smartfonu

Recenzja Huawei Mate X2

Przy ekranie o przekątnej 6,45 cala, zamknięty Mate X2 niewiele różni się od typowego smartfonu. Różnice wymiarów względem flagowców z ekranami o podobnej przekątnej są wręcz kosmetyczne. Na początku nieco daje się we znaki grubsza obudowa, ale jest to kwestią przyzwyczajenia. Nieco gorzej jest z masą, bo 295 gramów to już solidna wartość.

Huawei Mate X2 jest perfekcyjnie wykonany. Przedni ekran chroni tafla szkła. Szkło mamy również z tyłu, a boki są metalowe. Wzornictwo mocno nawiązuje do serii P40. Szczególnie jeśli chodzi jeśli chodzi o zaokrąglone krawędzie.

Recenzja Huawei Mate X2
Chwila nieuwagi i zdjęcie tylnego panelu Mate X2 wygląda tak

Tylny panel jest praktycznie identyczny jak w P40 Pro+. Pod względem wizualnym. Nic dziwnego, skoro zastosowano tutaj niemal identyczny zestaw aparatów. Szkoda, że Huawei nie zdecydował się na taką samą, ceramiczną powłokę. Zamiast tego mamy szkło w strasznym kolorze. Lustrzana czerń to prawdziwa zmora przy fotografowaniu, jak również magnes na kurz i odciski palców. To taka sama powierzchnia, którą znamy z modeli Mate 20 Pro oraz P30 Pro.

Recenzja Huawei Mate X2
W zestawie znajdziemy pokrowiec pokryty skórą. Jest genialny!

Na osobną uwagę zasługuje grzbiet obudowy. Metal pokryty matową farbą jest piękny. Ale mam nieco obaw, czy z czasem nie zacznie się wycierać. Widziałem ostatnio coś podobnego w Surface Laptop 3.

Recenzja Huawei Mate X2
Zakładam, że to coś w rodzaju listu gratulacyjnego i instrukcja tego, czego z Mate X2 robić nie wolno

Sam zewnętrzny ekran jest bardzo wysokiej jakości. W zasadzie to kopia tego, co znamy z serii P40, ale o nieco bardziej panoramicznych proporcjach. To wystarczająca rekomendacja jego wysokiej jakości. Ekran jest jednak na tyle duży i szeroki, że korzysta się z niego jak w przypadku dowolnego innego, klasycznego smartfonu.

Huawei Mate X2 ma genialny ekran główny. Jakby trochę twardszy

Recenzja Huawei Mate X2

Ciężko jest stwierdzić to bez bezpośredniego porównania, ale mam wrażenie, że składany ekran Mate’a X2 jest nieco sztywniejszy niż w znanych nam konstrukcjach. Oczywiście to nadal łatwy do porysowania polimer, ale sprawia wrażenie nieco twardszego. Informację tą potwierdził sam Huawei. Jest to powłoka o bardzo wymyślnej nazwie, która faktycznie jest twardsza i sztywniejsza niż w znanych nam składanych smartfonach.

Recenzja Huawei Mate X2

Jak zawsze w przypadku składanych smartfonów, najważniejszą kwestią jest miejsce zgięcia ekranu. Tak, niezmiennie widoczne i ma formę lekkiego zagłębienia o szerokości zawiasu. Jest ono widoczne tylko przy wygaszonym ekranie, ale ma dużą zaletą. Przez to, że jest szersze niż w Galaxy Z Foldzie2, jest mniej wyczuwalne przy przesunięciu palcem. Zdjęcia pokazujące ten element specjalnie zostawiłem nieco brzydsze, tak aby było to mocniej widoczne.

Recenzja Huawei Mate X2

8-calowy ekran OLED otacza symetryczna, plastikowa ramka. Jest gruba, solidna i bardzo skutecznie imituje matowy metal. Huawei chyba zatrudnił nowego inżyniera od plastiku, bo dokładni taki sam materiał znajdziemy w MateBooku D16, gdzie również przypadł mi do gustu.

EMUI dopasowany do dwóch ekranów

Recenzja Huawei Mate X2

Możliwość przechodzenia aplikacji z ekranu mniejszego na większy to już standard w składanych smartfonach. Choć do tej pory nie działało to idealnie. A to coś się nie przeskalowało, a to po otwarciu ekranu co się na moment zawiesiło. To był kolejny element, który można było poprawić i kolejny, który Huawei poprawił.

Tak dobrego przechodzenia aplikacji miedzy ekranami jeszcze nie widziałem. Ani razu, w ciągu całego dnia użytkowania, aplikacja otwarta na małym lub dużym ekranie, nie miała problemu z otworzeniem się na drugim ekranie. Ale nie wszystko jest tak idealne. Jeśli oglądamy film, nawet jeśli to jest YouTube odpalony w przeglądarce internetowej, po przejściu na drugi ekran będzie płynnie i ciągle odtwarzany. Ale już strony internetowe przy przejściu wczytują się ponownie. Ponownego wczytania wymaga też aplikacja aparatu, co zapewne wiąże się z zupełnie innym interfejsem na obu ekranach. Na upartego pewnie da się coś na to poradzić odpowiednią aktualizacją oprogramowania.

Recenzja Huawei Mate X2

Nie zabrakło możliwości otwierania aplikacji w podzielonych oknach, które można dowolnie skalować, przesuwać i nakładać na siebie.

Zrzuty ekranu z wyświetlacza głównego:

Huawei Mate X2 z chińskiej dystrybucji, ale w pełni po polsku. I bez Google’a

Recenzja Huawei Mate X2

Po włączeniu, Huawei Mate X2 był w pełni po angielsku. Nie zdziwiło mnie to, podobnie jak chiński język klawiatury. Zdziwiłem się za to możliwością ustawienia polskiego języka. Pobranie paczki językowej trwało dosłownie kilka sekund. Od razu pojawiała się sugestia zmiany języka klawiatury. Więc jeśli ktoś będzie miał kaprys ściągnięcia Mate’a X2 z Chin – można się poważnie zastanowić. Na minus jest za to AppGallery promujące azjatyckie aplikacje, nawet pomimo zmiany regionu. Zakładałbym jednak, że jeśli już ktoś zdecyduje się na ściągnięcie Mate’a X2 z Chin, to raczej nie będzie to stanowić żadnego problemu. 

Recenzja Huawei Mate X2

Przy przenoszeniu aplikacji z innego smartfonu za pomocą Phone Clone nie wszystko poszło gładko. Kierunek był egzotyczny, bo aplikacje przenosiłem z Xiaomi Mi 10 Ultra. Nie zostały przeniesione aplikacje związane z Google – Mapy oraz Chrome. Nie przeniósł się też Messenger. Ale zainstalowanie ich z plików .apk nie stanowiło najmniejszego problemu. Co więcej, aplikacje Google’a prawidłowo się skalują i są przenoszone pomiędzy ekranami.

Wydajność:

Recenzja Huawei Mate X2 w 24 godziny? Podjąłem wyzwanie

Huawei Mate X2 działa w sieci 5G. To mnie zaskoczyło!

Recenzja Huawei Mate X2

Oczywiście Huawei Mate X2 obsługuje sieć 5G. Ale smartfony ściągnięte z Chin zazwyczaj nie chcą działać w dostępnych w Polsce sieciach 5G. Szczególnie w przypadku Plusa i nieco nietypowej częstotliwości 2600 MHz. Tutaj Mate X2 bardzo mocno mnie zdziwił, bo z 5G Plusa połączył się praktycznie od razu i co tu dużo mówić – działa.

Recenzja Huawei Mate X2

Szczelina głośnika rozmów jest sporych rozmiarów i znajduje się blisko górnej krawędzi. Dźwięk rozmów jest głośny i stoi na wysokim poziomie.

Czytnik linii papilarnych znajdziemy na prawym boku obudowy. Łatwo jest zrozumieć, że umieszczenie go pomiędzy ekranami na lewej połówce konstrukcji mogło być niewykonalne.

Aparat w Huawei Mate X2 to klasa sama dla siebie. Nie żeby to kogoś dziwiło

Recenzja Huawei Mate X2

Samsung w swoich flagowych smartfonach stawiał na dobre aparaty, ale słabsze niż te z modeli serii Galaxy S oraz Galaxy Note. Huawe nie bawi się w półśrodki i do Mate’a X2 trafiły jedne z najmocniejszych aparatów na rynku.

Aparat główny jest taki sam jak w serii P40 oraz Mate 40. Peryskopowy zoom powędrował do Mate’a X2 z modelu P40 Pro+, z kolei krótszy zoom z teleobiektywem prosto z Mate’a 40 Pro+. Nie do końca wiem skąd wziął się aparat szerokokątny, bo takiego aparatu o rozdzielczości 16 Mpix Huawei nie miał w żadnym swoim flagowcu.

Recenzja Huawei Mate X2

Taki zestaw dosłownie gwarantuje najwyższą jakość zdjęć i nie powinno nas to w ogóle dziwić. Jest bardzo dobrze, a wręcz topowo.

Jest szybkie ładowanie i to tyle w temacie baterii

Recenzja Huawei Mate X2

Naprawdę chylę czoła, jeśli którakolwiek redakcja zaprezentuje dzisiaj testy akumulatora Mate’a X2. Sam ograniczę się tylko do tego, że nie zauważyłem, aby ogniwo rozładowywało się w jakiś nadzwyczajnie szybki sposób. Zużycie energii wygląda na typowe dla flagowca.

Wiem za to, że z wykorzystaniem potencjału szybkiego ładowania Huawei Mate X2 ładuje się do pełna w ok 40 minut.

Huawei Mate X2 jest kosmetyką składanego smartfonu. To czyni go najlepszą taką konstrukcją na rynku

Recenzja Huawei Mate X2

Huawei Mate XS był bardzo dobrym smartfonem, ale ze zdecydowanie chybioną konstrukcją. Delikatny, składany ekran na zewnątrz obudowy to nie było dobre, ani trwałe rozwiązanie. Samsung Galaxy Z Fold2 był do tej pory najlepszym, ale jeszcze nieidealnym składanym smartfonem. Z kolei Huawei Mate X2 można uznać za kosmetykę względem Samsunga, która pozwala mu zasiąść na tronie składanych smartfonów.

Recenzja Huawei Mate X2

Huawei może trochę poszedł na łatwiznę. Nie silił się na wymyślny wygląd, stosując znaną stylistykę serii P40 Pro. Mate X2 wyróżnia się wykonaniem i zdecydowanie jest to najlepiej wykonany składany smartfon na rynku. Ma ekrany najlepszej jakości, w tym główny pokryty nadal delikatnym, alenieco bardziej trwałym tworzywem. Ma też najwyższą wydajność oraz nie tylko najlepszy aparat w składanym smartfonie, ale też ogółem jeden z najlepszych na rynku.

Recenzja Huawei Mate X2

Szkoda, że Mate X2 nie trafi na polski rynek, nawet w bardzo ograniczonej dostępności. Jeśli kogoś stać na taki wydatek, to kilkaset sztuk dla wybrańców mogłaby trafić do magazynu Huaweia w Polsce.

Póki co pozostaje nam czekać na to, co dalej wymyślą producenci smartfonów. Składane smartfony nadal mają wiele do poprawy i Huawei pokazał, że wie jak można to zrobić.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News