WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Rozrywka

Recenzja serialu To wiem na pewno z podwójną rolą Marka Ruffalo

To wiem na pewno nie należy do najłatwiejszych seriali. Emocjonalnie ciężki i pełen dramatów może nie być odpowiedni dla każdego widza, jednak z pewnością jest warty obejrzenia. I choć po seansie czujemy pewien smutek, to jest to jeden z najlepszych tytułów tego roku.

Fabuła To wiem na pewno oparta jest na powieści Wally’ego Lamba z 1990 roku. Akcja rozgrywa się w Three Rivers w Connecticut i opowiada o bliźniakach Dominicku i Thomasie Birdsey, w których wciela się Mark Ruffalo. Thomas zmaga się z chorobami psychicznymi w tym ze schizofrenią i paranoją. Serial rzuca nas od razu na głęboką wodę, bo już na początku jesteśmy świadkami głębi jego zaburzeń, gdy odcina sobie rękę w lokalnej bibliotece wygłaszając przy tym wersety z biblii. Przez to bohater trafia do ośrodka, które bardziej przypomina więzienie niż szpital. I choć brat obiecuje go stamtąd wyciągnąć i przenieść do poprzedniej placówki, jest to niezwykle trudne. Wydawałoby się, że to Thomas ze swoimi zaburzeniami będzie tą bardziej „obciążającą” widzów postacią. Jednak z każdym kolejnym odcinkiem przekonujemy się, że tak naprawdę problemy Thomasa są o wiele prostsze niż to, z czym musi zmagać się Dominick. To właśnie na nim spoczywa ciężar odpowiedzialności za bliźniaka, tylko jak opiekować się kimś, gdy własne życie sypie się przez palce?

To wiem na pewno recenzja, To wiem na pewno opinia, To wiem na pewno Mark Ruffalo, To wiem na pewno HBO

Podczas, gdy Thomas odcina sobie rękę, a potem przebywa w zakładzie Dominick musi poradzić sobie z wieloma problemami, które niezwykle obciążają jego psychikę. Była żona Dessa i wspomnienia ze zniszczonego przez tragedię małżeństwa wydają się tylko wierzchołkiem góry lodowej. Do tego dochodzą problemy z zaufaniem znacznie młodszej dziewczynie Joy, napięta relacja z ojczymem, niepokojące wspomnienia związane z matką, niezrównoważona tłumaczka i terapeutka, która zmusza go do konfrontacji z bolesna przeszłością. W serialu obserwujemy zarówno przeszłość obu braci jak i ich teraźniejszość płynnie poruszając się w czasie i pomiędzy poszczególnymi bohaterami. Twórcy pokazują nam drogę bliźniaków, podczas której braterska więź coraz bardziej się napina, aż w końcu się zrywa pozostawiając po sobie poczucie obowiązku i lojalność. W pewnym momencie dociera do nas, że choć to u Thomasa zdiagnozowano chorobę psychiczną, tak naprawdę najbardziej cierpi tutaj Dominick. Bardzo trafnie skomentowała to terapeutka, która powiedziała Dominickowi, że razem z bratem są zagubionymi w ciemnym lesie chłopcami. Podczas, gdy jeden odszedł już za daleko, drugiego nadal można uratować.

Czytaj też: Recenzja serialu W głębi lasu – co ma do zaoferowania drugi polski serial od Netflixa?

To wiem na pewno recenzja, To wiem na pewno opinia, To wiem na pewno Mark Ruffalo, To wiem na pewno HBO

Serial nie pozostawia nam złudzeń, jak destrukcyjny wpływ na Dominicka ma choroba Thomasa, a także bolesna przeszłość, z którą musi wciąż się zmagać. Obserwujemy jego próby pogodzenia ze sobą wszystkiego, starania by uczynić życie prostszym i być szczęśliwym. To jednak nie jest możliwe, bez uporania się z własnymi demonami. Ciągłe poszukiwanie tożsamości ich ojca, informacje o dziadku i poszukiwanie własnego ja to osoby wątek poruszany w tej produkcji. Ale największy nacisk w To wiem na pewno położony jest na relacje obu braci, przez co dostajemy wiele poruszających scen. Jedną z takich jest walka Dominicka ze strażnikami, gdy Thomas zostaje zabrany do niewłaściwego ośrodka. Ta determinacja i bezradność są niezwykle realistyczne i poruszające. Reżyser Derek Cianfrance potrafił doskonale uchwycić tę cienką granicę, która dzieli miłość od poczucia obowiązku i każe nam cały czas się zastanawiać nad tym, jakie tak naprawdę są uczucia Dominicka względem brata.

To wiem na pewno recenzja, To wiem na pewno opinia, To wiem na pewno Mark Ruffalo, To wiem na pewno HBO

Życie głównych bohaterów w większości składa się z porażek, a przynajmniej te są najbardziej wyraźne w ich życiu. Drobne radości nie są w stanie przyćmić bólu i nieszczęść, które ich spotykają. Serial każe nam zastanowić się nad życiem i odpowiedzieć sobie na bardzo ważne pytanie: kiedy tego cierpienia jest już za dużo. Twórcy nie owijają niczego w bawełnę, nie starają się upiększyć ponurego miasteczka by widzowie czuli się lepiej. Z każdym kolejnym odcinkiem łapałam się na tym jak bardzo wszystko przeżywam i jak mocno zaangażowałam się w tę historię. Oprócz świetnie napisanego scenariusza to przede wszystkim zasługa genialnego Marka Ruffalo, który w tej podwójnej roli pokazuje na jak wiele go stać. On nie gra Dominicka i Thomasa, on się nimi stał, dzięki czemu oglądając go widzimy prawdziwych ludzi, starających się w tym paśmie nieszczęść odnaleźć choć chwilę pozornego szczęścia. Ruffalo podczas produkcji To wiem na pewno spędził piętnaście tygodni kręcąc sceny Dominicka. Potem zrobił sobie pięć tygodni przerwy, przytył piętnaście kilogramów i powrócił już jako Thomas. To nie tylko przemiana fizyczna, ale przede wszystkim psychiczna. To różna mowa ciała, mimika, gesty. Przy tym wszystkim widzimy, że jest to niewymuszone, wręcz naturalne i nie ma w tym ani grama przesady.  Na przestrzeni lat mieliśmy okazję oglądać Marka Ruffalo w wielu rolach. Najbardziej znany jest z wcielania się w Hulka w filmach Marvela, ale dopiero w To wiem na pewno pokazuje jak bardzo utalentowanym aktorem jest. Mam nadzieję, że w najbliższych latach będzie wybierał równie angażujące role.

To wiem na pewno recenzja, To wiem na pewno opinia, To wiem na pewno Mark Ruffalo, To wiem na pewno HBO

Zwykle w podobnych produkcjach główne role skutecznie dominują drugi plan, przez co reszta aktorów wypada blado. Zdarza się również, że scenarzyści tak bardzo skupiają się na najważniejszych postaciach, że resztę traktują po macoszemu. W przypadku To wiem na pewno czegoś takiego nie ma. Mark Ruffalo jako Dominick i Thomas dominuje, ale jednocześnie wspólne sceny są tak dobrze skonstruowane i zagrane, że zawsze jest w nich miejsce dla innych. Dlatego ciężko przeoczyć świetną rolę Rosie O’Donnell, która wciela się w pracownicę socjalną z silną osobowością. W oczy rzuca się również Philip Ettinger, który zaskakuje również podwójną rolą. Aktor wciela się w bliźniaków w czasie studiów. Zaś Donnie i Rocco Masihi, którzy grają ośmioletnich braci w retrospekcjach są dobrani idealnie. Trudno nie przejmować się ich losem na widok drżącej wargi jednego z nich czy oglądając traumatyczną przygodę Thomasa w szkolnym autobusie.

To wiem na pewno recenzja, To wiem na pewno opinia, To wiem na pewno Mark Ruffalo, To wiem na pewno HBO

Największą zaletą serialu są złożone, świetnie napisane i zagrane relacje pomiędzy bohaterami. To obraz życia, w którym nie wszystko jest dobre i przyjemne. To wiem na pewno tak bardzo działa na widza, bo choć pokazuje nagromadzenie problemów, nie są one abstrakcyjne i mają logiczne wytłumaczenie. Miniserial HBO nie jest komfortowym i przyjemnym seansem. Pozostawia nas psychicznie zmaglowanych i trzeba kilku chwil by się potem z tego otrząsnąć. Z pewnością nie jest to tytuł dla każdego, zwłaszcza nie polecam go osobom cierpiącym na depresję, bo takie nagromadzenie cierpienia nie będzie dla Was dobre. Jednak dla wszystkich, którzy czują się na siłach polecam z całego serca. To wiem na pewno jest jednym z najlepszych tegorocznych seriali jakie miałam okazję obejrzeć, a HBO udowadnia, że nie potrzebuje rozdmuchanego fantasy by zachwycić widzów.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News