WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

Rosja ma już swojego własnego mecha rodem z Star Wars

JSC Kalashnikov, czyli firma zajmująca się głównie produkcją broni dla Rosji, ujawniła właśnie swój najnowszy projekt dla naszych wschodnich przyjaciół. Wygląda to wprawdzie jak zwyczajna statua, ale to nic innego, jak gigantyczny i w pełni sterowalny mech.

Mierzy około 4 metrów, przypomina jajko na dwóch wielkich ”nogach” i znacznie większych „stopach”, zapewnia miejsce dla jednego pilota w kokpicie (ciekawe, czy jest w nim klimatyzacja) oraz dwa charakterystyczne ramiona – czy trzeba czegoś więcej, aby rozbudzić wyobraźnię fanów science-fiction? Wprawdzie demonstracje prawdziwych możliwości naszego bohatera odbędą się dopiero za rok, ale Kalashnikov ujawnił do czego można go wykorzystać. Tak się bowiem składa, że nie ma zamontowanej żadnej broni, ale może np. przenosić ładunki. Jakich? Tego nie wiadomo, bo firma nie podała żadnych szczegółów na jego temat. Pancerz, moc ramion i nóg są nadal nieznane.

Ale dlaczego do tej pory wojska na całym świecie nie używają takich pojazdów kroczących? Powodów jest wiele, ale większość z nich opiera się na samej konstrukcji, która ma swoje zalety, ale również wady. Otóż umieszczenie czegoś takiego na dwóch nogach i zapewnienie mu odpowiedniej równowagi podczas przemieszczania się, nie należy do najprostszych zadań. Może i taka maszyna będzie w stanie przekroczyć kilka przeszkód, z którymi taki np. czołg nie dałby sobie rady. Co wymyśli Kalashnikov do prezentacji, która odbędzie się za rok? Nie mam pojęcia, ale na składanie jakiegoś pojazdu na pół raczej nie powinniśmy liczyć.

Rosjanie zgubili pocisk z napędem jądrowym

Źródło: PopularMechanics
Zdjęcia: Kalashnikov