Rysunki naskalne sprzed tysięcy lat mogły powstać w niesamowitych okolicznościach

archeologia

Artykuł opublikowany na łamach Time and Mind: The Journal of Archaeology, Consciousness and Culture sugeruje, że ludzie, którzy tworzyli sztukę jaskiniową w okresie górnego paleolitu mogli doświadczać halucynacji.

Te nie były jednak następstwem celowych działań, np. w postaci zażywania narkotyków. Według archeologów sprawcą całego zamieszania mógł być niedobór tlenu w mózgach artystów. Jak do niego dochodziło?

Czytaj też: Historia ludzkości ukryta w jaskiniach

Schodząc w głąb jaskiń nasi przodkowie posiłkowali się pochodniami. Te zmniejszały ilość tlenu w lokalnym środowisku, co z kolei prowadziło do zjawiska hipoksji. Tego typu stan może przejawiać się zaburzeniami świadomości, a nawet halucynacjami. Nie sposób jednak ocenić, czy dla ówczesnych mieszkańców takie zjawisko było zrozumiałe, czy może doszukiwali się w nim jakiejś formy duchowych doświadczeń.

Kiedy nasi przodkowie tworzyli rysunki naskalne, mogli doświadczać tzw. hipoksji

Co ciekawe, w innej części świata, na terenie dzisiejszej Kalifornii, dokonano równie nietypowego znaleziska. W jaskini zwanej Pinwheel Cave archeolodzy natrafili bowiem na przeżute liście bielunia, czyli rośliny o psychoaktywnych właściwościach. Wykonane w tym miejscu rysunki naskalne zostały prawdopodobnie wykonane przez grupę rdzennych Amerykanów zwanych Czumaszami.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News