Huawei miało zlecić jednemu z największych na świecie producentów wyświetlaczy, chińskiemu BOE, dostarczenie elastycznych paneli OLED do zginanych telefonów. Okazuje się, że stworzenie czegoś takiego, o dobrej jakości i wystarczającej ilości, nie jest wcale taki proste.

BOE osiąga podobno 70% wydajności z arkuszy OLED, natomiast producenci wymagają więcej. Przykładowo Apple ma takie wymagania, które spełnia zaledwie kilka procent ekranów OLED. W związku z tym Apple może zmienić dostawcę wyświetlaczy na LG. Problemy BOE sprawiły, że opóźnia się inwestycja w linię B11, która ma tworzyć zginane ekrany dla Huawei. To opóźnienie może właśnie sprawić, że zapowiedzi firmy o wypuszczeniu zginanego smartfona w 2018 roku nie zostaną spełnione.

W związku z tym, Samsung ma ciągle szanse na bycie pierwszym w takich produktach. Musimy jednak poczekać na informacje, czy firma nie ma podobnych problemów i czy wszystko idzie zgodnie z planem.

Samsung Galaxy Note 9 przypadkowo zapalił się

Źródło: https://www.phonearena.com

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!