WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Testy

Test obudowy SilentiumPC Signum SG7V EVO TG ARGB

SilentiumPC Signum SG7V EVO TG ARGB to kolejna nowość od znanego polskiego producenta. Czy jest to kolejny produkt zasługujący na polecenie?

Obudowę otrzymałem ze standardowym zestawem dodatków. Jest więc instrukcja, śrubki oraz opaski zaciskowe. To całkowicie wystarcza, aby złożyć wymarzony komputer.

Obudowa ma wymiary 518 mm x 243 mm x 508 mm i wazy 9,05 kg. Zmieścicie w niej płyty ATX, micro ATX i mini ITX. Obudowa jest też dostępna w wersji z wentylatorami bez ARGB.

Przedni panel wykonany jest z otworów w kształcie plastrów miodu. Jest to konstrukcja znana z obudów Signum SG1. Powinno to zapewniać świetny przepływ powietrza. Przód ma też filtr przeciwkurzowy, więc przed tym będziecie zabezpieczeni.

Z przodu znajdują się trzy wentylatory Stella HP ARGB CF 120. Ich maksymalna prędkość to 1200 RPM. Oferują one podświetlenie ARGB, co powinno bardzo dobrze wyglądać. Śmigła możecie zawsze zdemontować i wtedy zmieścicie tam trzy wentylatory 120/140 mm.

Na górze znajduje się duży filtr przeciwkurzowy mocowany na magnes. Pod nim znajdziecie miejsce na trzy wentylatory 120/140 mm. Blisko przodu jest panel wejścia/wyjścia. Do dyspozycji są dwa złącza USB 3.2 Gen 1, wejście na mikrofon i wyjście na słuchawki. Nie zabrakło też diod czy przycisków.

Lewy bok to szkło hartowane mocowane na cztery szybkośrubki. Szkoda, że SilentiumPC cały czas opiera się o taki montaż – konkurencja już trochę lepiej to wymyśliła. Prawy bok to blacha o grubości ok. 0,9 mm. Mocowana jest na na dwie szybkośrubki.

SilentiumPC Signum SG7V EVO TG ARGB stoi na czterech nóżkach. Pod zasilaczem możecie zauważyć filtr przeciwskurzowy z wygodną rączką. Dalej znajdują się śrubki umożliwiające demontaż koszyka na dyski.

Tył jest standardowy. Znajduje się tutaj 120 mm wentylator, model ten sam co z przodu, oraz 8 zaślepek PCI mocowanych na zwykłe śrubki.

Wnętrze znane jest z modelu Armis AR7, więc przypomnę tylko jego najważniejsze cechy.

Ogromną zaletą jest świetny system zarządzania okablowaniem. SilentiumPC Signum SG7V EVO TG ARGB ma sporo otworów z gumowymi przelotkami oraz mnóstwo miejsca za tacką na płytę. Składanie komputera w tej obudowie to czysta przyjemność.

W SilentiumPC Signum SG7V EVO TG ARGB zmieścicie karty graficzne o długości do 420 mm, chłodzenia procesora o wysokości do 178 mm i zasilacz o długości do 220 mm. Obudowie nie są straszne nawet największe podzespoły obecne na rynku. W testowanej konstrukcji zmieścicie też sześć dysków 2,5 cala oraz trzy 2,5/3,5 cala.

Nie należy zapominać o genialnej kompatybilności z chłodzeniami cieczą. Zarówno na górze jak i z przodu zmieścicie chłodnicę 120/140/240/280/360 mm. Z tyłu może to być tylko 120 mm. Co ważne nie ma limitu wysokości, więc nie musicie się martwić o za duże podzespoły na płycie czy zbyt grube AiO.

test Signum SG7V EVO TG ARGB, recenzja Signum SG7V EVO TG ARGB, review Signum SG7V EVO TG ARGB, opinia Signum SG7V EVO TG ARGB, cena Signum SG7V EVO TG ARGB

SilentiumPC Signum SG7V EVO TG ARGB ma z tyłu kontroler na wentylatory oraz podświetlenie ARGB. Łącznie podłączycie do niego 5 śmigieł i pięć urządzeń ARGB. Wentylatory możecie później podłączyć do płyty głównej i sterować nimi poprzez PWM. Podświetlenie również możecie podłączyć do płyty i sterować poprzez oprogramowanie. Jest też dołączony kontroler, umożliwiający podłączenie podświetlenia do złącza SATA oraz przycisku reset – to nim można wtedy sterować ARGB.

Tak jak już wspominałem montaż podzespołów jest naprawdę przyjemny. Jest naprawdę ogrom przestrzeni w obudowie więc nawet przy bardzo dużych chłodzeniach procesora nie będziecie mieli problemów. Jeśli nawet czegoś nie będziecie wiedzieli to instrukcja Wam to wyjaśni.

SilentiumPC Signum SG7V EVO TG ARGB wygląda dobrze – podświetlane wentylatory ARGB z przodu prezentują się całkiem nieźle. Boczne okno z tylnym podświetlanym wentylatorem również jest sporym plusem. Takie rozwiązanie zdecydowanie może się podobać.

Spis treści:
PRZEJDŹ DO 2 STRONY: Metodologia i platforma testowa
Pokaż cały spis treści
PRZEJDŹ DO 2 STRONY: Metodologia i platforma testowa