WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ

Smartfon z Androidem wykryje i wyśle ostrzeżenie o trzęsieniu Ziemi

Smartfon z Androidem wykryje i wyśle ostrzeżenie o trzęsieniu Ziemi

Nasze smartfony są wyposażone w szereg czujników i funkcji. Obok oczywistych czynności mogą one mieć nieskończenie wiele zastosowań. Na jedno z nich wpadł Google i jeśli pomysł się uda, może pomóc ocalić wiele istnień.

Akcelerometrem można nie tylko sterować samochodem w grze

Akcelerometr to czujnik, w który dzisiaj są wyposażone niemal wszystkie smartfony. To on automatycznie obraca ekran kiedy przewrócimy urządzenie na bok. To on odpowiada za sterowanie samochodem w grze poprzez wychylenie obudowy, albo też wycisza dzwonek po wykryciu odłożenia telefonu ekranem w dół. W końcu też, często to on odpowiada za zliczanie kroków w różnych aplikacjach. Ale może mieć też inne zastosowania.

Akcelerometr to ogólnie rzecz biorąc czujnik położenia. Reaguje na ruch i bardzo sprawnie go wykrywa. Dlatego też może zostać użyty jako sejsmometr.

Jeden smartfon to za mało, ale cała siatka może rozwiązać sprawę

Oczywiście za pomocą jednego smartfonu trzęsienia Ziemi nie wykryjemy, bo urządzenie nie wyłapie, czy to trzęsie się Ziemia, czy może pędzimy właśnie samochodem po polskiej drodze. Ale jeśli na danym obszarze odpowiednia duża liczba urządzeń zarejestruje zbliżone do siebie drgania, to znak że coś jest na rzeczy.

Siatka smartfonów nie będzie tak dokładna jak sejsmometry, ale potencjalnie będzie w stanie wykryć zagrożenie. Szczególnie, kiedy w grę wejdą odpowiednio wyuczone algorytmy, które nauczą się prawidłowo rozpoznawać drgania. Plus sieć 5G, za pomocą której wszystkie dane będą mogły być przesyłane w czasie rzeczywistym.

Testy takiego systemu wystartują w Kalifornii. Docelowo ma on pozwolić na wysyłanie alertów do osób, która znajdują się w epicentrum lub zmierzają w jego kierunku. Prosta rzecz, ale może uratować życie lub zdrowie wielu osób.

Coś czuję, że zaraz do głosu mogą dojść obrońcy prywatności, którym nie będzie pasować takie wykorzystanie ich smartfonów. Dlatego też wyjaśnię, że dokładnie taki sam sposób Google pobiera np. dane dotyczące korków ulicznych i nanosi je na mapy. Wykorzystuje też masę innych danych z naszych smaratfonów. Więc jeśli obawiasz się o swoją prywatność, Nokia 3310 będzie dobrym wyborem.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News