Oto kopia Battlefielda 1942, która 30 maja ma trafić do sprzedaży. Sklep Valve przypomina czasem tani bazar.

Tank Battlegrounds to jedna z tych gier, które czasem przez przypadek klikniemy na Steamie i zastanawiamy się na, co my właściwie patrzymy. Już nawet nic nie mówię o grach, które polegają tylko na siedzeniu z animowanymi dziewczynami w wannie pełnej pieniędzy. Tym razem na platformie Valve pojawił się tytuł, który jest po prostu Battlefieldem 1942.

Czytaj też: Abonament Ubisoftu na gry to prawdopodobnie Ubisoft Pass Premium

Zwiastun, który znajdziemy na stronie Steam gry, to tak naprawdę zwiastun Battlefielda 1942, tylko, że z uciętym zakończeniem pokazującym logo. Zrzuty ekranu też pochodzą z gry DICE. Jedyne co się różni od Bfa 1942, to początek opisu. Wtedy autor jeszcze pamiętał o zmienieniu nazwy na Tank Battlegrounds. Dalszy opis nawet zawiera „Battlefield 1942” w sobie!

Tytuł ma pojawić się w sprzedaży lada moment i bardzo mnie ciekawi, czym on będzie. Czy produkcja się w ogóle uruchomi, czy może dostaniemy jakąś piracką wersję Battlefielda z podmienionymi logosami? Autor zapowiada w swojej grze takie rzeczy jak osiągnięcia, wsparcie dla kontrolerów czy… lokalną kooperację!

Któż jest takim zdolnym deweloperem? To 自由合伙人 czyli na angielski – Free Partner. Valve może sobie robić, co chce, ale naprawdę firma już przesadza z zalewem takiego syfu na swojej platformie. Gdy ostatnio dezaktywowałem wszystkie filtry wyszukiwarki Steama, to trafiłem do innego sklepu. Nawet z włączonymi ograniczeniami możemy trafić na takie kwiatki, a jest tego coraz więcej i więcej…

Czytaj też: Uzależnienie od gier wideo oficjalnie na liście WHO

Źródło: pcgamer.com

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej