WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Rozrywka

Sony ma pomysł na PlayStation Now – firma bierze się za konkurenta GamePassa

PlayStation Now przestaje być małą usługą, która dla Sony nie jest specjalnie ważna. Konkurencja stała się potężna, więc teraz Japończycy wystawiają swojego „Kratosa”.

CEO PLayStation, Jim Ryan udzielił ostatnio wywiadu, który pozwala nam zrozumieć jakie plany wobec PlayStation Now mają „Japończycy”. Zdaje się, że w końcu się coś w tej kwestii rozrusza, bo być może był to ostatni moment na taki start.

Przejdźmy do konkretów, które najpierw trochę podniosą Wam ciśnienie. CEO PlayStation w udzielonym wywiadzie zdradził, że Sony cały czas coś robi z PlayStation Now, ale autentycznie boi się jeszcze o tym mówić. Teraz uchylono rąbka tajemnicy, Jim Ryan stwierdził, że europejczycy nie lubią, gdy sąsiednie kraje mają dostęp do jakiejś usługi, a pozostałe nie. Dlatego właśnie uruchomione serwerownie dla Skandynawii, Włoch i Hiszpanii tak go cieszą, bo w końcu PlayStation może promować usługę w Europie Zachodniej. To sobie chyba jeszcze poczekamy na polskie serwery…

Ryan określił też swoistą filozofię, która będzie stała za PlayStation Now. W końcu konkurencja w postaci GamePassa od Microsoftu oferuje około setki gier, a tytuły silnie związane z Microsoftem są dostępne od premiery. Co ciekawe, Sony nie zamierza iść tę drogą. Będzie to bardziej coś w stylu tego, co aktualnie mamy z filmami.

PlayStation Now zamierza oferować setki gier (aktualnie ponad 800), ale nie będzie w usłudze gier premierowych. Tytuły w stylu The Last of Us: Part 2 będą miały swoją premierę w tradycyjnej formie, a dopiero po np. roku trafią do PS Now. Microsoft i Sony już idą mocno w abonamenty. Czy to przypadkiem nie będzie ogromnym problemem dla Google Stadia? O Nintendo nie mówię, bo to zawsze była inna bajka…

ŹRÓDŁO: wccftech