WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ

Sony PlayStation 5 – recenzja uzupełniająca konsoli nowej generacji

Sony PlayStation 5 – recenzja uzupełniająca konsoli nowej generacji

Wybiła godzina zero. Możemy już opublikować wszystko co wiemy o konsoli Sony PlayStation 5 oraz wszystko to, co udało nam się zauważyć w ciągu ostatnich dni. W nowej generacji niemal wszystko jest nowe, ale czy faktycznie lepsze?

Na początek małe przypomnienie

Zanim przejdziemy do dalszej części materiału, zapoznajcie się koniecznie z naszymi pierwszymi wrażeniami z obcowania z PlayStation 5. W formie tekstowej lub wideo. Znajdziecie tam więcej informacji o wyglądzie i wykonaniu konsoli, działaniu wstecznej kompatybilności oraz dokładny opis możliwości pada DualSense.

Czytaj też: [Wideo] Sony PlayStation 5 recenzja wstępna po kilku dniach użytkowania

W poniższym materiale postaram się rozwinąć niektóre wątki oraz opowiedzieć o kwestiach użytkowych, które celowo lub przypadkiem pomyliliśmy w pierwszym materiale.

Z PlayStation 5 trzeba obchodzić się delikatnie i na otwartej przestrzeni

Sony PlayStation 5 test recenzja

Im dłużej mam styczność z PlayStation 5 tym bardziej nie jestem fanem jej wykonania. O ile biały plastik z daleka wygląda dobrze, szczególnie z tymi efektownymi wypustkami na wewnętrznej stronie, tak zdecydowanie nie nazwałbym go materiałem premium. Podobnie jak czarnych elementów. Plastik fortepianowy to fatalny wybór.

Czarne elementy konsoli przyciągają każdą drobinkę kurzu, a porysować można je już samym przecieraniem. Właśnie za pomocą zebranego na nich kurzu.

Sony PlayStation 5 test recenzja

Długo zastanawiałem się, skąd na czarnej części PlayStation 5 biorą się… plamy. Konsola wyglądała jakby ją ktoś czymś oblał. Prawdopodobnie powodował je oczyszczacz powietrza. Stojący w znacznej odległości, ale w tym samym pomieszczeniu. Wyrzucane przez niego wilgotne powietrze musiało przyklejać się do konsoli i to ono było odpowiedzialne za powstawanie paskudnych plam. Bardzo dziwna sprawa, ale warto mieć to na uwadze planując ustawienie PlayStation 5.

Sony PlayStation 5 test recenzja
Wylot powietrza to miejsce, które bardzo łatwo się brudzi i które trudno wyczyścić

Drugą rzeczą, o której trzeba pamiętać jest zapewnienie konsoli odpowiedniej przestrzeni. PlayStation 5 grzeje się jak diabli. Niektóre sklepy umieszczając ją na wystawie w bardzo ciasnych pudełkach zobaczyły na ekranach telewizorów komunikat o przegrzaniu. Wcale mnie to nie dziwi. Na co dzień (jeszcze) nie sprawia to problemów, ale mam obawy czy w dłuższej perspektywie, kiedy na PlaySation 5 trafią jeszcze bardziej zaawansowane graficznie gry, konsola nadal będzie pracować równie dobrze i wydajnie.

PlayStation 5 pracuje cicho, o ile prosto ją postawimy

Sony PlayStation 5 test recenzja

Tym co pominęliśmy w poprzednim materiale jest… podstawka. Małe akcesorium, które pozwala na ustawienie konsoli. Ma bardzo proste mocowanie i możemy w niej PlayStation 5 podstawić lub położyć. Trzeba jednak zwrócić uwagę na to, aby konsola stała na płaskiej powierzchni.

Sony PlayStation 5 test recenzja

Choć PlayStation 5 na co dzień nie hałasuje, a lekki szum usłyszymy dopiero jak się nad nią mocno nachylimy, nierówność podłoża może ten dźwięk zwielokrotnić. Przypadkiem postawiłem podstawkę na wybrzuszeniu panelu i konsola zaczęła wyraźnie hałasować. Mała rzecz, ale warto pamiętać o tym żeby trzymać ją na równej i płaskiej powierzchni.

Sony PlayStation 5 test recenzja
Bez złamania na pół, PlayStation 5 tutaj nie wejdzie

A skoro już przy ustawianiu PlayStation 5 jesteśmy. Znalezienie jej miejsca nie jest wcale takie proste. Wynika to z jej rozmiarów. Sony stawia na straszną sinusoidę. Po małym PlayStation przyszedł czas na duże PlayStation 2 i wielkie PlayStation 3. Potem mieliśmy kompaktową PlayStation 4 i teraz ponownie wielką Piątkę.

DualSense bardzo mi się podoba, ale niezmiennie wolę swojego Razera

Sony PlayStation 5 test recenzja

DualSense jest zwyczajnie fajny. To świetne narzędzie do grania i podoba mi się w nim praktycznie wszystko. Bardzo dobrze leży w dłoni, a dłuższe rączki pozwalają na pewniejszy chwyt. Polubiłem się z dźwiękami wydawanymi przez wbudowany głośnik, a tak dobrych wibracji nie spotkałem jeszcze w żadnym innym urządzeniu.

Sony PlayStation 5 test recenzja

Jednak jak wygodny DualSense by nie był, po wzięciu do ręki prywatnego Razera Wildcat poczułem się jak po powrocie do domu z długiej podróży. To nic, że po dwóch latach i wielu wypadkach wygląda jak wyjęty psu z gardła. Duży, masywny pad z Xbox-owym układem to jest to! Oczywiście jest to tylko i wyłącznie kwestia gustu i pewnie to samo powiedziałby miłośnik układu pada z PlayStation po spędzeniu dłuższego czasu z padem od Xboxa. To konflikt tak stary, jak dyskusja – PlayStation czy Xbox.

Czytaj też: Last of Us Part 2 i God of War wykorzystują funkcje pada DualSense

Sony PlayStation 5 test recenzja

Gdybym jednak miał na coś swojego Wildcata zamienić, a zakup Raiju Tournament Edition byłby ponad możliwości portfela, chętnie spojrzałbym w stronę DualSense’a.

PlayStation 5 z nowym Menu i PlayStation Store. Czy niedzielny gracz się w tym odnajdzie?

Sony PlayStation 5 test recenzja

Nie jestem konsolowcem i przyznaję, że kiedy pierwszy raz miałem styczność z PlayStation 4, miałem małe problemy z poruszaniem się po Menu. Zwykła zmiana konta użytkownika wymusiła na mnie zdecydowanie za dużo klikania. Ale hej! W końcu konsola to sprzęt dla niedzielnego gracza, więc Menu powinno być łopatologicznie proste. Równie nieswojo czułem się w PlayStation Store i pod względem interfejsu zdecydowanie bardziej przemawiał do mnie Xbox. W przypadku PlayStation 5 liczyłem na zmiany.

Zmiany dosłownie widać i słychać. Interfejs, choć bardzo podobny do tego z PlayStation 4, jest przede wszystkim jaśniejszy. Nie do końca widać to na zrzutach ekranu, ale na telewizorze różnic jest kolosalna. Może banał, ale to mocno wpływa na jego odbiór. Kolory są przyjemniejsze dla oka, grafiki miękkie i dopracowane, a relaksująca muzyka idealnie dopełnia całości. Przełączając się pomiędzy PlayStation 5, a PlayStation 4 bardzo mocno czuć powrót do przeszłości.

Galeria zrzutów interfejsu PlayStation 5:

Dla kontrastu galeria z PlayStation 4:

Sporo zmian można dostrzec też w Ustawieniach konsoli. Głównych kategorii jest mniej, a poszczególne opcje zostały znacznie bardziej logicznie rozmieszczone. Dużo łatwiej jest się w nich odnaleźć.

Odświeżenia, wręcz gruntownego, doczekał się też PlayStation Store. Podobnie jak cały interfejs konsoli – jest prostszy, ładniejszy i bardziej przystępny. Zmiany są zdecydowanie na plus.

Sony PlayStation 5 test recenzja

No mooooże poza jednym. Odwrócone zostało działanie przyciski PS na padzie. Wciśnięcie go wywołuje szybkie Menu, a przytrzymanie wyjście do ekranu domowego. Osoby przyzwyczajone do odwrotnego działania PlayStation 4 mogą potrzebować chwili na przyzwyczajenie się.

PlayStation 5 to również nowa sekcja Multimedia. Utrzymana w stylistyce interfejsu oraz PlayStation Store. Znajdziemy tam wszystkie popularne aplikacje streamingu gier i muzyki, więc dosłownie każdy znajdzie tam coś dla siebie. Minusem, przynajmniej na razie, jest brak obsługi standardów takich jak Dolby Audio, czy Dolby Video. Jestem przekonany, że to zauważą tylko nieliczni. Jest za to obsługa HDR, są filmy w 4K, jest dźwięk przestrzenny. Osobiście więcej nie potrzebuję.

Porozmawiajmy o dysku SSD w PlayStation 5 i o tym jak łatwo go zapchać

Sony PlayStation 5 test recenzja

Zachwytom nad dyskami SSD w nowych konsolach nie ma końca. Wygląda jednak na to, że PlayStation 5 przegrywa tutaj z nowym Xboxem Series X. Konsola Sony nie pozwala na przełączanie się pomiędzy grami, które nie startują w miejscu ich zatrzymania. Nie ma tutaj takiego typowo smartfonowego multitaskingu. Tylko czy to coś złego?

Nowa gra startuje w ciągu kilku sekund i przeskok w stosunku do poprzedniej generacji jest ogromny. Nikt mnie nie przekona, że przez konieczność poczekania tych kilku sekund świat się komuś zawali. Nic z tych rzeczy.

Sony PlayStation 5 test recenzja

Szybki dysk widać też w grach. Szybka podróż, choćby w Spider-Man: Miles Morales, jest faktycznie szybka. Otwieramy mapę, wskazujemy punkt, mrugamy – jesteśmy na miejscu. Żadnych ekranów ładowania. Tylko gdzie teraz twórcy gier będą umieszczać podpowiedzi, skoro nikt nie zdąży ich przeczytać?

Warto tutaj zaznaczyć, że nie wszystkie gry (jeszcze?) potrafią szybkość dysku SSD wykorzystać. Zapewne braku ekranów ładowania nie uświadczymy głównie w produkcjach dedykowanych PlayStation 5. W przypadku starszych tytułów, takich jak choćby Mafia Definitive Edition, ekrany ładowania wyglądają… zwyczajnie.

Sony PlayStation 5 test recenzja

Dysk ma pojemność 825 GB, a do naszej dyspozycji pozostaje trochę ponad 660 GB. Nadal sporo, ale konsola umiejętnie nam tą przestrzeń podkrada. Jak? Poprzez zapisywanie naszych… sukcesów. Za każdym razem kiedy zdobędziemy jakieś trofeum, PlayStation 5 nagrywa krótki klip uwieczniający nasz triumf. Super, jaram się jak pochodnia tym, że zupełnie niepotrzebne mi filmiki zabierają cenną przestrzeń dyskową. I weź tu później zainstaluj Call of Duty: Cold War.

Chciałbym móc powiedzieć coś więcej o grach na PlayStation 5. Póki co budzą obawy

Sony PlayStation 5 test recenzja

W momencie pisania tych słów niestety niewiele mogę powiedzieć na temat gier pisanych specjalnie na PlayStation 5. Na teraz jest ich jeszcze niewiele. Poza nowym Spider-Manem, którego recenzję znajdziecie poniżej, miałem możliwość sprawdzenie tylko Astro’s Playroom oraz Sackboy: A Big Adventure.

Czytaj też: Recenzja Spider-Man Miles Morales. Trudne początki bardzo udanej gry

Sony PlayStation 5 test recenzja

Spider-Man, co przeczytacie i zobaczycie w recenzji, jest ładny. Ale nie wydaje mi się, żeby to był pokaz możliwości PlayStaion 5. Gra jest bardzo efektowna, wykorzystuje część możliwości DualSense’a, prezentuje też szybkość nowego dysku SSD, ale nie jest to jeszcze powodujący opad szczęki efekt WOW! Podobnie można powiedzieć o Sackboyu. Gra jest ładna, kolorowa, pełna małych i drobnych szczegółów. Naprawdę cieszy oko, ale to nadal nie jest to… coś!

Sony PlayStation 5 test recenzja
Marvel’s Spider-Man: Miles Morales

Mam jednak sporo obaw co do gier na PlayStation 5. Skoro już na starcie w Spider-Man: Miles Morales musimy wybierać, czy gramy w brzydszych 60 klatkach, czy napakowanych bajerami 30, to coś tutaj jest nie tak. Co będzie za 3-4 lata? Kiedy spróbujemy wszystkie graficzne cuda uruchomić w prawdziwym 8K? Jeśli miałbym obstawiać, będzie to… PlayStation 5 Pro.

Sony PlayStation 5 test recenzja
Ghost of Tsushima

Nie zrozumcie mnie źle. Nie mam nic do grania w 30 klatkach. Mimo, że jestem miłośnikiem grania na komputerze, mam pod tym względem bardzo niedzielne podejścia. Gra ma być ładna do granic możliwości i działać przy tym płynnie. Jeśli nie jest to sieciowa strzelanka, płynne 30 klatek to coś, co w pełni akceptuję i nie potrzebuję więcej. Myślę, że do graczy z takim podejście kierowana jest PlayStation 5.

Konsoli i tak nie kupię, ale PlayStation 5 polecam

Sony PlayStation 5 test recenzja

Z PlayStation 5 korzysta mi się świetnie. Błyskawicznie się uruchamia, jest wygodna, gry są dobrze zoptymalizowane, a pad DualSense bajecznie wygodny. Naprawdę nie mam powodów do narzekania, ale mam sporo powodów do obaw.

Bo co będzie za 3-4 lata? Czy mocno nagrzewająca się konsola nie zacznie odmawiać posłuszeństwa przy bardziej wymagających grach? Czy gry nadal będzie dobrze wyglądać i działać płynnie po upowszechnieniu się telewizorów 8K? Czy będę mógł rozszerzyć dostępną przestrzeń dyskową? Sony przekonuje, że tak, ale nadal nie znamy szczegółów.

Sony PlayStation 5 test recenzja

Pomimo wątpliwości i tego, że za nic nie zamierzam wymieniać swojego komputera na PlayStation 5, konsolę zdecydowanie polecam. Zarówno osobom szukającym okazyjnego, jak i bardziej nałogowego grania. Bo pokażcie mi komputer, który wygeneruje płynną grafikę, nawet taką jak w Spider-Manie: Miles Morales w 4K, w cenie 2 399 zł? Odpowiedź jest prosta – absolutnie żaden! A nawet jeśli za te 3-4 lata możliwości PlayStation 5 będą mocno odstawać od ówczesnych komputerów, nadal będzie oferować płynną rozgrywkę w nowych i ładnych produkcjach. Myślę, że to będzie odpowiednim argumentem dla wielu przyszłym nabywców konsoli Sony.