Reklama

Spójrz jak dron gra w zbijaka, prezentując swoje możliwości

dron, unikanie przeszkód, system unikania przeszkód, quadcopter

Unikanie przeszkód jest kluczową technologią dla dronów, ale ta ciągle wymaga poprawy, o którą zadbali inżynierowie z Uniwersytetu w Zurychu.

Ci opracowali bowiem nowy system, który daje dronom tak szybki refleks, że mogą grać w zbijaka. Według nich większość obecnych systemów unikania przeszkód potrzebuje około od 20 do 40 milisekund na przetworzenie zmian w ich otoczeniu. To sprawia, że kompletnie nie radzą sobie z unikaniem ptaków, innych dronów, czy waśnie piłek.

Na potrzeby nowych badań naukowcy wyposażyli quadkoptera w specjalnie zaprojektowane kamer do wykrywania szybkiego ruchu, a także nowe algorytmy, dzięki którym te były jeszcze szybsze. Skróciło to czas reakcji do zaledwie 3,5 milisekund.

Czytaj też: Jedno z tych cacek zastąpi starzejącego się śmigłowca Blackhawk

Wspomniane kamery są znane jako kamery zdarzeń. Zamiast analizować każdy piksel w scenie, aby ustalić ruch, reagują tylko wtedy, gdy wykryją zmianę natężenia światła. Oznacza to, że piksele w bezruchu pozostają „ciche”, co zmniejsza obciążenie przetwarzania i przyspiesza czasy reakcji przy odpowiednio dostosowanych algorytmach.

Te opracowane przez naukowców algorytmy nie tylko obserwują wszystkie „zdarzenia” pikseli w zasięgu wzroku, ale także korygują ruch drona w czasie rzeczywistym. Po pierwotnych testach bez drona i z dronem wykazano, że ten z powodzeniem unikał nadlatujących obiektów w 90% przypadków, a w tym piłkę rzuconą z odległości 3 m, która poruszała się z prędkością 10 m/s na sekundę.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News