WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

Naukowcy stopili satelitę w plazmie w imię nauki!

W imię inicjatywy „Czysta Przestrzeń Kosmiczna” Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) umieściła część satelity w plazmowym tunelu aerodynamicznym i stopiła ją do możliwie najmniejszej części. 

Czytaj też: ESA zamierza zbadać kometę, która wleci do wewnętrznego układu słonecznego po raz pierwszy w historii

Eksperyment odbył się w Kolonii, w Niemczech, w DLR German Aerospace Center. Częścią satelitarną, której zaserwowano gorącą kąpiel w kilku tysiącach stopni Celsjusza, był niezawodny elektromagnes wewnątrz satelitów o wymiarach 4 na 10 centymetrów. Ten odpowiada za oddziaływanie z polem magnetycznym Ziemi, wykorzystując go do dostosowania orientacji całej satelity podczas orbitowania. To cholernie wytrzymała sekcja. Pochodzi od portugalskiej LusoSpace, która wykonuje jego osłonę z kompozytu polimerowego wzmocnionego włóknami węglowymi, wykorzystujące miedziane cewki i wewnętrzny rdzeń żelazo-kolbaltowy.

Jednak naukowy nie chcieli po prostu „spalić sobie satelitę”. Ten eksperyment miał dostarczyć im odpowiednich informacji na temat właściwości wykorzystywanych do ich produkcji materiałów. Wszystko po to, aby zadbać o naszą orbitę, którą ESA uznaje za tykającą bombę zegarową na niskiej orbicie okołoziemskiej.

Kosmiczne śmieci rzeczywiście są problemem, a ten ma rozwiązać m.in. program Clean Space. Według NASA nad naszymi głowami krąży 500000 kawałków kosmicznych śmieci wielkości dziecięcych marmurków (lub większych) i miliony tych mniejszych.

Czytaj też: Astronomowie są zaniepokojeni satelitami od SpaceX

Źródło: Popular Mechanics