WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Rozrywka

Straszenie w Layers of Fear 2 – wydawca opowiada o grze

Straszenie w Layers of Fear 2 będzie, co oczywiste, bardzo ważnym elementem tej produkcji. Co jednak planują twórcy, abyśmy nie czuli, że gramy w grę podobną do poprzedniczki?

Bloober Team to polski deweloper, który stoi za Layers of Fear. Istnienie studia było jednak jeszcze kilka lat temu kwestionowane przez media, które krytykowały poprzednie gry krakowskiej ekipy. Deweloper przygotowywał takie tytuły jak A-Men czy Deathmatch Village. Jeśli ich nie kojarzycie to się nie dziwcie, że macie jakieś luki w historii polskiej branży. Nie były to produkcje, które zapadłyby w pamięć na lata

Czytaj też: Grywalni bohaterowie Borderlands 3 i patronat AMD

Następne pojawiło się Basement Crawl, która przypominało kultowego Bombermana. Niestety, gra została zrównana z ziemią i otrzymała bardzo niskie oceny. Bloober się jednak nie poddał i postanowił naprawić swój tytuł. Jakiś czas później pojawiło się Brawl, które miało ulepszyć to, co zepsuła poprzednia wersja klonu Bombermana. Było lepiej, ale wciąż – przeciętnie.

Ktoś w Bloober Team postanowił skręcić jednak w stronę horrorów. I to był strzał w dziesiątkę. Wydane w 2016 roku Layers of Fear było fantastycznym horrorem, który spodobał się zarówno mediom, jak i graczom. Gra była na tyle dobra, że otrzymała dodatek o nazwie Inheritance, który to utrzymywał poziom podstawki.

Po Layers of Fear deweloperzy poszli w cyberpunk i wydali Observer. Produkcja również została doceniona. Sam skończyłem ją jakiś czas temu i bawiłem się niesamowicie dobrze. Wciąż pamiętałem jak przeciętnie wyglądały dawne gry studia i nie mogłem się nadziwić jak z takiego Basement Crawl udało się Blooberowi przejść do czegoś, co czasem zakrawa o geniusz.

Teraz jednak czas na kolejne Layers of Fear. Tytuł powraca z dopiskiem „2” i nie zamierza zepsuć dobrej opinii studia. Wydawca gry pojechał na imprezę PAX East 2019 i przekazał kilka informacji o tym jak gra będzie wyglądać oraz nas straszyć. Druga część będzie kompletnie nową historią, więc gracze, którzy nie zagrali w pierwszą część nie będą mieli problemu ze zrozumieniem fabuły „dwójki”.

Kolejne Layers of Fear będzie większe od poprzedniczki. Eksploracja stanie się jeszcze ważniejsza, a tytuł powinniśmy ukończyć w dwa razy dłuższym czasie, niż pierwszą część. Oznacza to rozgrywkę o długości 8-10 godzin. W grze nie zabraknie mnóstwa zwrotów akcji, które będą miały podłoże psychologiczne. Bohater zmierzy się z kimś, kto miesza w jego umyśle, a to wszystko w trakcie rozwiązywania wielu zagadek logicznych, które były ważne w pierwszej odsłonie gry. Tym razem mają być one zrealizowane lepiej, abyśmy nie czuli, że wykonujemy kompletnie losowe czynności, które mają uruchomić kolejne skrypty.

Czytaj też: Wyciek zdradza trzy nowe gry na Nintendo Switch – nadchodzi kolejna Zelda!

Źródło: playstationlifestyle.net