Lockheed Martin oraz Drone Racing League zdecydowali się na zorganizowanie konkursu na pilota wspomaganego sztuczną inteligencją do autonomicznych dronów. Do zgarnięcia są nagrody o łącznej wartości 2 milinów dolarów, ale warunek jest całkiem trudny do spełnienia. System ma bowiem pokonać profesjonalnych operatorów dronów.

Obecnie autonomiczne drony oczywiście istnieją, ale ich prędkości nie można zaliczyć do tej „zawrotnej”. Sterujący nimi system jest zwyczajnie zbyt ostrożny, bazując na sensorach i kamerkach na dronie. Wspomniana firma Lockheed Martin oraz Drone Racing League chcą jednak to zmienić, angażując jednocześnie programistów i pomysłodawców z całego świata za pomocą AlphaPilot Innovation Challenge. To konkurs, w ramach którego uczestnicy muszą opracować system bazujący na zestawie NVIDIA Jetson. Nie mogło oczywiście zabraknąć tego, aby swoje trzy grosze do projektu dorzuciła sztuczna inteligencja, która musi znaleźć się na pokładzie drona.

Pierwsze zgłoszenia będą przyjmowane już w listopadzie, ale zainteresowanie AlphaPilot Innovation Challenge z pewnością będzie spore. W grę wchodzi bowiem walka o główną nagrodę w wysokości 250 tysięcy dolarów, ale nawet te poboczne zapowiadają się ciekawie, ponieważ ich ogólna wartość wynosi 1,75 milionów dolarów. Obie strony mają oczywiście benefity z promowania dronów napędzanych sztuczną inteligencją. Dla Lockheeda to jednak coś więcej. Technologia opracowana w ramach konkursu może umożliwić mu tworzenie tańszych dronów do zastosowań cywilnych i wojskowych bez wymogu zatrudniania operatora.

Boeing zbuduje nowe drony MQ-25 Stingray dla marynarki USA

Źródło: Engadget
Zdjęcia: Engadget

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej