Chcesz nowoczesną funkcję? Płać za nią regularnie. Subskrypcje w motoryzacji potencjalnym koszmarem kierowców

Bardziej zaawansowana autonomia Tesli, Bardziej zaawansowana autonomia Tesli już w Europie

Samochody stają się coraz bardziej zaawansowane, a ich łączność z siecią staje się z roku na rok ważniejsza. Tesla zdecydowanie rozpoczęła na tym poletku małą rewolucję, rozpowszechniając trend aktualizacji OTA, ale teraz ta fenomenalna funkcja może zostać skierowana przeciw samym kierowcom poprzez subskrypcje w motoryzacji.

Subskrypcje w motoryzacji pojawią się powszechnie prędzej, niż później

Wedle informacji uzyskanych przez Business Insider producenci samochodów są chętni do przyjęcia modelu biznesowego z udostępnianiem funkcji w swoich samochodach na bazie subskrypcji. Takie podejście ma połączyć pokładowe systemy z aplikacjami na telefon, w których właściciele samochodów mogliby sprzedawać dodatkowe usługi, generując comiesięczne przychody nawet długo po sprzedaniu samochodu.

Czytaj też: Elektryczny skuter Zero-One od Naon wyróżnia się prędkością i stylem

Toyota, Subaru i Lexus już wprowadzili regularne opłaty za funkcję blokowania samochodów zdalnie za pośrednictwem aplikacji. BMW oferuje dodatek automatycznych świateł drogowych, które automatycznie przyciemniają się, gdy wykryją pojazd z naprzeciwka. General Motors i Ford oferują możliwość jazdy bez użycia rąk dla tych właścicieli samochodów, którzy zdecydują się na subskrypcję i wedle szacunku do końca tej dekady z tego tytułu na ich konta będzie wpadać 20 miliardów dolarów rocznie.

Ford Mustang Mach-E autonomia

Ankieta przeprowadzona przez firmę J.D. Power wykazała, że 58% właścicieli samochodów, którzy obecnie korzystają z aplikacji producentów samochodów, nie chce płacić za nie abonamentu. Nic w tym zresztą dziwnego. W badaniu wzięło udział 32 producentów samochodów, a jednym z nich była Tesla, która została uznana za wzorzec dla aplikacji motoryzacyjnych. Wśród powodów niechęci wymieniono brak realnej wartości dostarczanej przez te aplikacje.

Czytaj też: Żegnamy kolejne BMW… tym razem elektryczne BMW i3

Rzeczywiście przełknięcie comiesięcznych kosztów za coś, co jest w samochodzie i wymaga tylko “zgody” producenta, nie wydaje się czymś, czego pragną właściciele nowoczesnych aut. Problem w tym, że w dobie cyfryzacji i łączenia samochodów z serwerami, taka przyjemność kosztuje producentów więcej, niż może się nam wydawać (przez m.in. utrzymanie centr danych, z których nieświadomie korzystamy). Dlatego wspomniane badanie zaleca producentom samochodów, aby najpierw przeznaczyli środki na dalszy rozwój swoich aplikacji i zwiększenie liczby użytkowników, którzy z nich korzystają, jeśli mają nadzieję na generowanie przychodów za ich pośrednictwem.