WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

SuperSpeedBlazer umożliwi Wam granie na Macu w gry na Windowsa

Chyba każdy z nas spotkał się z sytuacją, kiedy chcieliśmy zagrać w coś, co akurat nie było obsługiwane na danym systemie. W moim przypadku były to stare klasyki, których uruchomienie na Windows 8 było drogą przez mękę, ale ostatecznie się udało. Jednak bawienie się w informatyka-specjalistę nawet na systemach Mac możemy sobie odpuścić… o ile wyposażymy się w SuperSpeedBlazer.

Taką właśnie nazwą twórcy okrzyknęli pendrive na USB, który dosłownie zmienia Maca w Windowsa 10. Oczywiście nie na zawsze, ale na odpowiednią ilość czasu, abyście mogli pograć w akurat nieobsługiwane tytuły. Urządzenie jest w stanie zbootować Windowsa w mniej niż 10 sekund, ale najważniejsza jego cecha jest zgoła inna. Dotyczy właśnie wydajności i funkcjonalności, która ma się nijak w przypadku wirtualizacji systemu za pomocą jakiegoś programu. Dodatkowo zaoszczędza Wasze miejsce na dysku, ponieważ cały system znajduje się na pendrive i to stamtąd się ładuje.

Oczywiście SuperSpeedBlazer może zostać użyty również na maszynie z podstawowym Windowsem, aby po prostu posiadać dwie kopie tego samego systemu pod ręką. To nie jakaś specjalna nowina, ponieważ odpalanie systemu z pendrive jest powszechne od lat, ale użycie niezbyt szybkiego nośnika owocowało licznymi zacięciami. SuperSpeedBlazer jednak to eliminuje, ponieważ korzysta z interfejsu USB 3.1 i oferuje prędkości odczytu rzędu 1000 MB/s i zapisu – 970 MB/s. Dorzućmy do tego natywne wsparcie dla DirectX i voila – gra w PUBGa i Overwatcha w końcu jest możliwa na Macu.

https://youtu.be/tKy0m6ai3RA

Nieco gorzej prezentuje się perspektywa wymogu aktywacji systemu znajdującego się na nośniku oraz jego dostępność. Ta jest zależna od kampanii na Indiegogo, której celem jest zdobycie jeszcze 6 tysięcy dolarów. Akcja potrwa jednak jeszcze miesiąc, a 25 tysięcy dolarów to raczej niewielki problem dla hojnych fundatorów. Ci będą w stanie kupić wersje 64, 128 i 256 GB za kolejno 149$, 179$ i 299$. Jeśli najdzie Was na to ochota, to zastanówcie się jednak, ile zapłacicie za porządnego pendrive i zainstalowanie na nim systemu Windows.

Źródło: Indiegogo
Zdjęcia: Indiegogo