WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

Ten czujnik ma ratować zdrowie i życie pozostawionych w samochodach dzieci i zwierząt

Upalne dni już za nami, ale już za kilka miesięcy ponownie nie dadzą nam spokoju tak bezmyślne akty. Nic więc dziwnego, że naukowcy postanowili zaradzić problemu pozostawiania dzieci i zwierząt w samochodach.

Nowy czujnik opracowany przez naukowców z University of Waterloo łączy technologię radarową ze sztuczną inteligencją w celu wykrywania pozostawionych bez opieki dzieci i zwierząt w samochodach ze 100-procentową dokładnością. Sensor swoimi trzema centymetrami jest odpowiednio niewielki, żeby producenci mogli zamontować go na suficie lub lusterku wewnętrznym pojazdu. Nie należy też do drogich rozwiązań.

Jego działanie polega na nieustannym wysyłaniu sygnałów radarowych, które są odbijane przez ludzi, zwierzęta i przedmioty w pojeździe. Wbudowana sztuczna inteligencja analizuje następnie odbite sygnały i pętla się zamyka. Najważniejsze w nim jest jednak to, że nie zabawi długo w sferze prototypowej.

Do końca 2020 roku jeden z producentów części samochodowych zacznie bowiem go oferować, co przypieczętował stosowną inwestycją, choć i tak zyska na popularności dopiero wtedy, kiedy zacznie być stosowany podczas produkcji samochodów. Jak wspomina jeden z twórców:

W przeciwieństwie do kamer, to urządzenie zachowuje prywatność i nie ma żadnych martwych punktów, ponieważ radar może penetrować siedzenia w celu ustalenia, czy w foteliku samochodowym skierowanym do tyłu jest niemowlę.

ŹRÓDŁO: Techxplore