Wystarczyło tylko kilka dni, aby Tesla po zawitaniu do Norwegii ze swoim elektrycznym „przystępniaczkiem”, czyli samochodem Model 3 podbiła tamtejszy rynek i podbiła wszelkie numerki dotyczące elektrycznych samochodów.

Czytaj też: Tesla wchodzi powoli na polski rynek

Norwegia jest obecnie światowym liderem w elektryfikacji swojego rynku samochodowego, ale nie ma w tym nic dziwnego, ponieważ władze podchodzą do tego tematu w sposób prosty – zwalniają te elektryczne z podatków, które nadal towarzyszą sprzedaży pojazdów z silnikami wysokoprężnymi i benzynowymi. Międzynarodowa Agencja Energetyczna obliczyła udział w rynku pojazdów elektrycznych (w tym zarówno elektrycznych pojazdów akumulatorowych, jak i hybrydowych, ale z możliwością ładowania z gniazdka) i choć mamy wyłącznie dane z 2017, to tamtejsze 39% udziału i tak robi wrażenie.

Jednak wystarczył rok, aby w tym gronie w pełni elektryczne modele wzrosły z 20,8% do 31,2%, co ciągle rośnie. Najnowsze dane z norweskiej Rady Informacji o Ruchu Drogowym pokazują, że samochody o zerowej emisji osiągnęły rekordowy udział w sprzedaży w marcu, osiągając aż 58,4% w całej sprzedaży. To tym samym pierwszy moment, w którym ponad połowa samochodów sprzedawanych na rynku norweskim była w pełni elektryczna.

Jak możecie się domyślać, swoje trzy grosze dorzuciła do tego Tesla swoim Model 3, które stanowiły prawie połowę z 10732 zarejestrowanych w pełni zelektryfikowanych pojazdów, podczas gdy 5315 z nich wjechała już w marcu na drogi. Innymi słowy, Tesla wreszcie podbija Europę i może wreszcie zawita w pełnej krasie i do nas? Norweskie Stowarzyszenie EV oczekuje, że udział w rynku pojazdów elektrycznych utrzyma się na poziomie około 50 procent w całym 2019 roku, podczas gdy rząd norweski przedstawił plany, aby do roku 2025 sprzedawać w kraju tylko pojazdy o zerowej emisji.

Czytaj też: Tesla ujawniła Model Y, czyli swojego pierwszego elektrycznego crossovera

Źródło: New Atlas

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!