Regularnie chodzę do barbera, ale to jednak trochę kosztuje, poza tym nie zawsze mogę poświęcić trzy godziny, żeby skoczyć na drugą stronę miasta i skorzystać z jego usług. Dlatego właśnie Braun ze swoim nowym, bezprzewodowym trymerem BT 7040 trafił w moje potrzeby wręcz idealnie!

Nie zrezygnuję z wizyt u barbera, bo nigdy sam tak dobrze się nie “oporządzę”, ale dzięki temu zestawowi będę mógł wydłużyć czas porządnego wyglądu z półtora-dwóch tygodni praktycznie do ostatnich dni przed kolejną wizytą w salonie. Nie mam zamiaru nikogo oszukiwać – odpowiednie narzędzie wymaga odpowiednich umiejętności, a ja posiadam je na minimalnym poziomie. Wystarczającym, żeby podgolić zarost i włosy według linii wyznaczonych przez barbera, ale zdecydowanie niewystarczającym, żeby zrobić całą jego pracę samodzielnie. I w tym Braun ze swoim trymerem wpada właśnie w moje gusta.

Ale podoba mi się w tym trymerze coś jeszcze. Gdybym zrobił kilka kursów, podszkolił co nieco umiejętności, powinienem przy pomocy BT 7040 bez problemu wykorzystać znacznie lepiej. Nie tylko na sobie, ale i na innych. Ponownie, odpowiednie narzędzie wymaga odpowiednich umiejętności – a Braun wyprodukował świetne narzędzie.

Ale po kolei.

Test BT 7040

BT 7040, czyli pełen zestaw

Bardzo spodobało mi się, że BT 7040 to kompletny zestaw przyborów potrzebnych do pielęgnacji zarostu. Co zawiera?

  • trymer
  • standardową końcówkę z dwoma nakładkami
  • precyzyjną końcówkę
  • końcówkę z golarką precyzyjną
  • pędzelek do czyszczenia urządzenia
  • maszynkę do golenia z dwoma wymiennymi ostrzami
  • stacja ładująca z kablem zasilającym
  • małą torbę na zestaw

Jak widać, Braun nie szczędził na zawartości, ale najbardziej spodobało mi się dorzucenie maszynki. Nie każdy lubi golarkę, a niektórym osobom potrafi podrażnić skórę, więc typowo manualny przyrząd może przydać się wielu użytkownikom. I nie mogę pominąć faktu, że goli się nią świetnie, to nie jest tani dodatek, a bardzo dobrej jakości maszynka.

Braun BT 7040 zawiera zestaw trzech końcówek, które można w ciągu kilku sekund zdjąć i zmienić. Świetną wiadomością jest też fakt, że producent przemyślał projekt i można je umyć pod bieżącą wodą. Tak więc nawet podczas domowej sesji pielęgnacyjnej można urządzenie raz-dwa przeczyścić i korzystać z niego dalej.

Pierwsza końcówka jest przeznaczona do normalnego cięcia – szerokie ostrza i jakość zastosowanej technologii sprawiają, że usuwanie większych części zarostu nie sprawia żadnego problemu. Ba, identycznie sprawa ma się z goleniem głowy.

Druga końcówka jest przeznaczona do precyzyjnego przycinania, nie tylko w trudnych miejscach, jak przy ustach. Widać to na pierwszy rzut oka – jest zbudowana z wąskich ostrzy, a wyprofilowana tak, by bez trudu można było ją złapać nawet przy samym szczycie, żeby jeszcze pewniej kierować maszynką.

Trzecia końcówka to precyzyjna golarka, świetny element do “wykończeniówki” golenia i uzupełnienie poprzednich dwóch. Ubolewam tylko nad jednym – że nie ma drugiej w większym rozmiarze. Pierwsza końcówka BT 7040 pozwala na ogarnięcie również włosów na głowie, więc akurat mi bardzo przydałaby się właśnie druga, dodatkowa golarka, której mógłbym użyć na większej powierzchni. Przy brodzie ta załączona sprawdzą się wybitnie, ale niestety, używanie jej na głowie nie ma większego sensu.

Test BT 7040

Technologia Braun BT 7040

Nie będę się rozpisywał o dokładnych parametrach urządzenia, to każdy może znaleźć sam, na przykład na stronie producenta (link do zestawu). Bardziej zależy mi na opowiedzeniu co i jak działało w sposób, który mi przypadł do gustu!

Jeśli kiedykolwiek ktoś z Was doświadczył szarpnięcia przy korzystaniu z takiego trymera, to właśnie dlatego, że ostrze nie było dość ostre, a moc była zbyt niska (właściwie jedna, druga lub obydwie przyczyny na raz). Dlatego najważniejszym skokiem jakościowym między moimi poprzednimi urządzeniami tego typu jest zmienna moc BT 7040. Gdy natrafi na grubszy włos, automatycznie dostosuje się i przetnie go bez szarpania.

Kolejną zaletą jest to, że BT 7040 na pełnym naładowaniu będzie mogła pracować przez około stu minut. To znacznie powyżej czasu, jakiego potrzeba do ogarnięcia zarostu (i nawet głowy) za jednym posiedzeniem. A co jeśli zapomni się naładować urządzenia? Żaden problem. W pięć minut naładuje się wystarczająco, żeby pozwolić na krótkie golenie.

Test BT 7040

Finał? Nie do końca

Nie ma co ukrywać, zdecydowanie bardziej podoba mi się golenie, kiedy mam dobry sprzęt, pasujący do moich potrzeb i umiejętności, niż chodzenie z pięknie przystrzyżoną brodą przez dziesięć dni, a następnych dwadzieścia zastanawianie się co zrobić, żeby każdy włos nie odstawał w inną stronę.

Jeśli szukacie wysokiej jakości trymera i możecie przeznaczyć na niego trochę ponad trzysta złotych, to BT 7040 będzie bardzo dobrym wyborem. Przyda się i do brody, i do głowy, komfort użytkowania na pewno Wam się spodoba, a i czysto estetycznie – on jest po prostu ładny!

Finał to nie jest z prostego powodu – BT 7040 zostanie ze mną na długo. Podoba mi się nie tylko wykonanie urządzenia, ergonomia i przemyślane dodatki, ale też możliwości, jakie ze sobą zestaw niesie. Pełną specyfikację znajdziecie tutaj.

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!