WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Testy

Test Honor View 20 – gdy Huawei jest za drogi

Do tej pory markę Honor traktowałem jako dodatek do spółki-matki, firmy Honor. Test Honor View 20 mocno zweryfikował ten pogląd – zaczęło się robić ciekawie.

Specyfikacja:

Wymiary: 156,9 x 75,4 x 8,1 mm, przy masie 180 gramów,
Procesor: SoC Kirin 980, proces technologiczny 7 nm, 2x 2,6 GHz (Cortex-A76), 2x 1,92 GHz (Cortex-A76), 4x 1,8 GHz (Cortex-A55), GPU Mali-G76 MP10 (10 rdzeni)
Pamięć: 128 lub 256 GB pamięci wewnętrznej, 6 lub 8 GB pamięci RAM, brak czytnika kart pamięci; testowe urządzenie 256/8 GB.
System: Android 9.0 z nakładką systemową Magic UI 2.0.1
Łączność: dual SIM, dual VoLTE, LTE Cat 16 (1000/150 Mb/s), Wi-Fi a/b/g/n/ac, dual-band, NFC, Bluetooth 5.0, USB 3.1 typu C, port podczerwieni (pilot TV), GPS z GLONASS, BDS, GALILEO i QZSS, gniazdo JACK 3,5 mm,
Ekran: 6,4-calowy, IPS LCD o rozdzielczości 1080 x 2310 px, w 85,7% wypełniający front urządzenia, powierzchnia 101,4 cm kw., zagęszczenie pikseli 398 ppi
Aparat: główny 48 Mpix, F/1.8, duży sensor 1/2″ (Sony IMX586), piksele 0,8 mikrometra, autofokus oparty na detekcji fazy, dodatkowy aparat TOF 3D, przedni aparat 25 Mpix, F/2.0, 27 mm
Bateria: Litowo-polimerowy akumulator o pojemności 4000 mAh, szybkie ładowanie 22,5 W, 55% w 30 min.,
Dodatki: Czytnik linii papilarnych z tyłu obudowy, 2-wymiarowe rozpoznawanie twarzy, aparat fotograficzny zintegrowany z ekranem – otwór z lewej strony.

Test telefonu Honor View 20

Zawartość opakowania

Oprócz 22,5-watowej ładowarki z odłączanym przewodem USB, w pudełku znajdziemy dokanałowe słuchawki USB-C z mikrofonem (plastikowe kapsułki, niezbyt wygodne), szpilkę do wysuwania szufladki kart SIM i przezroczyste etui ochronne. To ostatnie nie robi spektakularnego wrażenia, ale ochroni szklany tył obudowy do czasu zakupu czegoś ładniejszego.

Test telefonu Honor View 20

Test telefonu Honor View 20

[nextpage title=”Design i testy ekranu”]Wyświetlaczowi, który w znacznej mierze definiuje ten model poświęcam następny rozdział, tutaj więc będzie o pozostałych elementach konstrukcji. Najbardziej w oczy rzuca się ubrany w holograficzną choinkę tył obudowy. Do wyboru mamy kolory niebieski, czerwony i czarny – oglądane na nowy h żywo wszystkie prezentują się bardzo interesująco. Do naszej redakcji trafił niebieski egzemplarz – chyba najładniejszy niebieski telefon na rynku.

Test telefonu Honor View 20

Na górze obudowy znajdziemy złącze JACK 3,5 mm, którego próżno teraz szukać w większości nowych flagowców. Nieopodal, na tym samym boku jest też złącze podczerwieni i mikrofon służący do redukcji szumu otoczenia. Na dole mamy głośnik zewnętrzny, szczelinę mikrofonu i złącze USB-C do ładowania i synchronizacji danych. Z prawej strony znajdziemy przycisk regulacji głośności i włącznik urządzenia. Z tyłu dzieje się nieco więcej – mieniąca się obudowa kryje czytnik linii papilarnych, główny aparat 48 Mpix i czujnik ToF wraz z niewielką, diodową lampą.

Test telefonu Honor View 20

Test telefonu Honor View 20

Test telefonu Honor View 20

Test telefonu Honor View 20

Ekran, potężny ekran – to nim View 20 ma czarować

Wyświetlacz telefonu to jeden z głównych jego atutów. Atut ten producent domyślnie pokrywa folią ochronną. Co istotne, do czynienia mamy z ekranem zupełnie płaskim, pozwalającym na łatwą aplikację tanich szkieł ochronnych.

Test telefonu Honor View 20

Nie mamy notcha, czyli wcięcia na górze ekranu, jest natomiast „bródka” na dole ekranu, czyli lekka asymetria ramek góra-dół. Jest i charakterystyczny aparat zintegrowany z wyświetlaczem – spokojnie jednak, z naszych informacji wynika, że naprawa takiego ekranu nie odbiega cenowo od zwyczajnych, płaskich wyświetlaczy.

Brak ramek był do tej pory domeną głównie telefonów z ekranami AMOLED. Jak w tej roli sprawdza się LCD? Przede wszystkim da się zauważyć, że zaokrąglony dół ekranu jest w lekkim cieniu, nie przeszkadza to jednak w codziennym użytkowaniu.

Test telefonu Honor View 20

Po obejrzeniu kilku filmów i seriali uroczyście stwierdzam, że okrągłe wycięcie w ekranie w niczym nie przeszkadza. Natomiast dodatkowa przestrzeń robocza pulpitu to fajna rzecz. Filmy 16:9 gestem powiększania natychmiast wypełniają nasz piękny ekran. Niestety zasada ta nie dotyczy wszystkich aplikacji – w takim np. Netfliksie powiększenie zatrzymuje się na granicy wbudowanego aparatu. Dostajemy tym sposobem lekką asymetrię wyświetlania treści i w różnym stopniu zaokrąglone narożniki filmu.

To są jednak użytkowe detale, pytanie jakiej klasy jest sam ekran? Szczerze? Po przesiadce ze świetnych ekranów AMOLED Huaweia nie było niestety łatwo. Kolory są zdecydowanie za chłodne. W trybie ręcznie ustawionej maksymalnej jasności uzyskujemy 495 nitów i temperaturę barwową aż 8800 K. Świecenie czerni w tym trybie to 0,35 nita, co daje nam kontrast 1414:1. W trybie automatycznej regulacji jasności maksymalny uzyskany wynik to kilka nitów więcej – nie ma tutaj ”turbo” znanego z ekranów AMOLED wielu producentów.

[nextpage title=”Zasięg, rozmowy i łączność – mocne strony Honor View 20″]

W przeciwieństwie do Huaweia P30 Pro czy LG G8, brak ramek nie oznacza tutaj integracji głośnika słuchawki z ekranem. Niewielki grill głośnika umieszczono na styku przedniego panelu i górnego boku urządzenia. Pomimo skromnych rozmiarów, jakość rozmów jest bardzo wysoka, a dźwięk zadowalająco głośny zarówno podczas standardowych rozmów, jak i w trybie głośnomówiącym. Pomimo dźwięku mono, dzwonki okazały się donośne, a budziki skuteczne. Telefon obsługuje standardy VoLTE i VoWiFi jednak ich aktywność zależy od ustawień sieci danego operatora.

Podczas kilkutygodniowych testów nie miałem problemów z zasięgiem w Polsce, jak i poza granicami kraju. Telefon z powodzeniem służył też jako router mobilny z kilkunastogodzinnym czasem pracy. Dostępne standardy łączności bezprzewodowej z górką pokrywają obecne możliwości polskich operatorów komórkowych. Na LTE z pobieraniem do 1 Gb/s i wysyłaniem do 150 Mb/s jeszcze trochę w Polsce zaczekamy.

Imponujące jest też działanie GPS-u. Nawet w budynku moduł potrafił rozpoznać 29 satelitów i w kilka sekund połączyć się z 22 spośród nich. Zasięg jest stabilny i zdecydowanie Honor View 20 spełni się w charakterze urządzenia do nawigacji satelitarnej.

[nextpage title=”Bateria w Honor View 20″]

Ekran 1080p, chipset wyprodukowany w procesie technologicznym 7 nm i litowo-polimerowy akumulator o pojemności 4000 mAh okazały się szalenie dobrym połączeniem. Jak pokazał test, Honor View 20 pracuje dłużej na włączonym ekranie niż Samsung Galaxy S10+ czy chyba największy konkurent urządzenia – Xiaomi Mi 9.

Jasność ustawiona na 200 nitów;
maksymalna wydajność
Social media i multimedia Gry mobilne
Honor View 20 10h 1 min 3h 16 min
Samsung Galaxy S10+ 8h 31 min 4h 8 min
Xiaomi Mi 9 9h 15 min 2h 42 min

W typowym użytkowaniu View 20 pozwala na bezstresową pracę przez 2 dni, ze stale włączoną synchronizacją 2 kont e-mail, częstym robieniem zdjęć, przeglądaniem Internetu i godziną rozmów dziennie. Nawet, gdy przez pół dnia telefon służy jako mobilny router, nie ma problemu, by dotrwać do wieczora bez ładowarki. A to wszystko pomimo potężnego, aż 6,4-calowego ekranu.

[nextpage title=”Interfejs i dodatki”]
Jak bardzo Honor by nie próbował pokazać, że jest niezależną firmą, interfejs Magic to z grubsza EMUI znany z telefonów Huaweia. Menu może być obsługiwane klasycznie, z dolną belką systemową, za pomocą przycisku wiszącego lub gestami. To ostatnie weszło mi już w krew w innych telefonach, więc i tutaj poczułem się jak w domu. Tradycyjnie też nie przywitała mnie szuflada aplikacji, lecz wszystkie skróty do programów są od razu na pulpitach, zorganizowane w foldery.

Chociaż po pierwszym uruchomieniu wita nas porządek i pozorny brak natłoku dodatków, menadżer pamięci pokazał zużyte 16,42 GB z dostępnych 256 GB. Oprócz pakietu aplikacji Google’a, dostajemy autorskie aplikacje muzyczne i wideo, przydatny menadżer telefonu pozwalający zoptymalizować wydajność telefonu, drobiazgi typu Tryb Imprezy (połączenie kilku telefonów) czy pilot TV, dyktafon czy lusterko. Bardzo dobrze działa Phone Clone automatycznie kopiujący zawartość starego telefonu do naszego View 20, a spośród komercyjnych bzdetów mamy właściwie tylko apkę Amazonu i Booking.com. Z tego drugiego często korzystam, więc dramatu nie było.

[nextpage title=”Wydajność i jakość dźwięku”]
Do telefonu trafił znany wcześniej z Mate 20 Pro Kirin 980. Układ ten powstał w nowoczesnym procesie technologicznym 7 nm, zapewniającym niskie wydzielanie ciepła i energooszczędność. Rdzenie procesora ułożone zostały w 3 klastry. W pierwszym mamy dwa rdzenie Cortex-A76 taktowane zegarem 2,6 GHz, w drugim rdzenie z tej samej rodziny, ale taktowane wolniej – 1,92 GHz, z kolei na potrzeby mało wymagających obliczeniowo operacji mamy cztery rdzenie Cortex-A55 o taktowaniu 1,8 GHz.  Do tego producent (należący do Huawei HiSilicon) dokłada 10-rdzeniową grafikę Mali-G76 MP10 i aż  8 GB pamięci RAM.

W chwili paryskiej premiery był to najwydajniejszy telefon w świecie Androida. Później pojawiły się Snapdragony 855, którym Kirin musiał już nieco ustąpić. Warto przy tym dodać, że SoC uzbrojony jest dodatkowo w dwurdzeniowy koprocesor sieci neuronowej, odpowiadający za uczenie się maszynowe i namiastkę sztucznej inteligencji. W wielu dziedzinach użytkowania telefonu ta cała sztuczna inteligencja zaczyna istotnie optymalizować procesy – m.in. wydłużając czas pracy na akumulatorze czy przyspieszając wyszukiwanie plików.

Niezależnie od wyników bechmarków, interfejs telefonu działa po prostu błyskawicznie, a optymalizacja niskopoziomowa zapewnić ma wysoką wydajność nie tylko w chwili zakupu urządzenia, ale i np. po roku użytkowania, gdy pamięć wypełni się już naszymi plikami i aplikacjami.

Jakość dźwięku

Krystalicznie czysty dźwięk i moc wystarczająca by udźwignąć duże słuchawki nausznikowe wciąż nie są standardem w świecie mobilnym. Już sam fakt obecności gniazda JACK 3,5 mm staje się coraz większą egzotyką. Właściwie jednym zarzutem względem gniazda słuchawkowego może być głośność – ta jest przeciętna.

Test telefonu Honor View 20

Rozczaruje się jednak ten, kto widząc gniazdo JACK w specyfikacji spodziewał się funkcji radia FM. Nie ma też znanego z rozwiązań konkurencji stereo na zewnętrznym głośniku. Prawdopodobnie to kwestia miniaturowego głośnika słuchawki, wciśniętego między przedni panel a ramkę telefonu. Do szczęścia jednak nie potrzebowałem idealnie symetrycznego stereo – głośnik wysokotonowy na górze i basowy na dole byłyby równie satysfakcjonujące. Stare „dobre” mono, donośne i w sumie niezłe, to wciąż jednak mono.

Test telefonu Honor View 20

[nextpage title=”Aparat fotograficzny – pierwsze 48 Mpix na rynku budzi respekt”]
O ile w Xiaomi Redmi Note 7 aparat 48 Mpix na sensorze Samsunga trochę oszukuje z megapikselami, o tyle Honor View 20 ma prawdziwe 48 Mpix. Owszem, zastosowana w View 20 półcalowa matryca Sony również potrafi sumować sygnał z 4 pikseli 0,8 mikrometra w jeden „super piksel” 1,6 mikrometra, ale w razie potrzeby wypuszcza też do procesora obrazu pełne 48 Mpix. Tego ostatniego tanie Xiaomi już nie potrafi. Zresztą, w Note7 procesor i tak nie poradziłby sobie z tak dużą rozdzielczością zdjęcia.

Test telefonu Honor View 20

Wracamy jednak do bohatera niniejszej recenzji. Test Honor View 20 jasno pokazał, że to marketing. Telefon rewelacyjnie radzi sobie zarówno w dobrych warunkach oświetleniowych, jak i nocą, ostrzy już z kilku centymetrów, co jest furtką do świetnych zdjęć makro, a dwurdzeniowy koprocesor sieci neuronowej robi cuda z elementami w kadrze, zapewniając im dopieszczone kolory i detale. Gdyby nie wspomnienie Huaweia P30 Pro, ten tekst byłby jednym wielkim zachwytem. Nie umniejsza to w żaden sposób fenomenowi zdjęć z View 20, ale cóż – pozostają one w cieniu lepiej wyposażonego Huaweia.

Test telefonu Honor View 20

Gdy potrzebujemy olbrzymiej ilości detali, możemy aktywować tryb zwiększonej przejrzystości AI. Oprócz wykorzystania sygnału 48 Mpix z matrycy, telefon w tym trybie wykonuje serię kadrów, które cyfrowo połączone dodatkowo zwiększają ostrość. Kilkunastomegabajtowe pliki robią wrażenie nie tylko na ekranie telefonu, ale i powiększane na monitorze.

W trybie 12 Mpix telefon oferuje najwięcej funkcji dodatkowych, takich jak dwukrotny zoom czy komplet dobrodziejstw sztucznej inteligencji. Te ostatnie przydają się m.in. do portretów z efektownie rozmytym tłem. Co warto dodać, pomimo wciśnięcia w ekran, przedni aparat również daje radę i absolutnie nie było tutaj oszczędzania.

Test telefonu Honor View 20

Nie do końca przekonała mnie natomiast jakość filmów. Z bliżej nieokreślonej przyczyny pliki mają szybkość 26 klatek na sekundę. Ani więc to kinowe 24fps, ani internetowe 30. Po ostatnich aktualizacjach uzyskaliśmy w redakcji 27,44 fps – no Honorku, jeszcze trochę i będzie OK :) Póki co trochę szarpie, zarówno w FullHD, jak i w 4K.

Galeria zdjęć wykonanych telefonem – 48 Mpix

Galeria zdjęć wykonanych telefonem – 12 Mpix

Galeria zdjęć wykonanych telefonem – panorama

[nextpage title=”Podsumowanie”]Test Honor View 20 jasno pokazuje, że submarka chińskiego giganta nie zamierza stać z tyłu i zadowalać się resztkami po seriach P i Mate. Telefon View 20 wyprzedził rynek wprowadzeniem aparatu 48 Mpix, wyprzedził też Samsunga w kwestii aparatów zintegrowanych z ekranem. Mało tego, u Honora „dziurka” jest we właściwej lokalizacji, rodzącej mniejsze straty miejsca na pasku powiadomień.

Test telefonu Honor View 20

Przyznać też muszę, że producent bardzo pozytywnie zaskoczył mnie designem. Pomijając nawet wielki, niemal bezramkowy ekran, tył obudowy wprawia w oniemienie. Procesor podebrany z Mate 20 Pro i później użyty w P30 Pro w Honor View 20 pokazuje pazur. Menu telefonu nawet nie tyle pracuje, co wręcz frunie. Powiedziałbym „jak iPhone”, ale dawno już nie kupowałem sprzętu z nadgryzionym jabłkiem, więc kto wie, może nawet jest szybciej.

Test telefonu Honor View 20

Pozytywnie Honor View 20 zaskakuje również pod względem akumulatora. Nowoczesna technologia produkcji podzespołów zaoowocowała długim czasem pracy i to pomimo potężnego ekranu. Typowym było ładowanie co drugi wieczór, a w podróży, nawet gdy telefon był używany jako router, nigdy nie było potrzeby szukania powerbanka w ciągu dnia.

Chociaż w temacie zdjęć nocnych liderem jest Huawei, nowy Honor View 20 ani myśli mu ustępować. To jeden z najlepszych aparatów fotograficznych w mobilnym świecie, który z zapasem sprosta wymaganiom zdecydowanej większości użytkowników.

Znalazło się też kilka wad, które wypunktowałem poniżej. Jak dla mnie najboleśniejszą z nich jest brak certyfikatu wodoszczelności. I nie chodzi o jakieś kąpiele z telefonem – bardziej o spokój, że mokra ręka czy niesforne dziecko nie zaleją nam wnętrza urządzenia.

Moja ocena końcowa, to uwzględniając aktualne ceny, 8/10.

Test telefonu Honor View 20

[plusy_minusy]

Test telefonu Honor View 20