WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ

Test wideorejestratora Navitel R250 Dual

Test wideorejestratora Navitel R250 Dual

Wideorejestrator za 250 złotych, który oferuje nagrywanie z przodu i z tyłu, a na dodatek posiada bonus w postaci subskrypcji do nawigacji, nie brzmi jak coś, co zapewni obraz ostry, jak żyleta. Sprawdźmy jednak, co w rzeczywistości oferuje Navitel R250 Dual.

Opakowanie i dołączone wyposażenie

W prostopadłościennym, charakterystycznym dla producenta kartonie znajdziemy równie tradycyjny zestaw elementów na czele z głównym modułem wideorejestatora oraz kamerki na tyle. Nie zabrakło też przeciętnej przyssawki na szybę z mechanizmem demontowania wideorejestratora bez potrzeby zdejmowania samej przyssawki.

Po stronie okablowania możecie liczyć na przewód zasilający microUSB o długości 350 cm do samochodu oraz szalenie długi przewód do kamerki tylnej, który sięgnie tyłu nawet w dostawczakach. Całość dopełnia zestaw papierków, a mowa tutaj o karcie gwarancyjnej, instrukcji obsługi oraz vouchera w postaci kodu na 12 miesięcy subskrypcji w nawigacji Navitel z mapą Europy, Rosji, Białorusi, Kazachstanu i Ukrainy.

Problem z wyposażeniem sprowadza się do braku dodatkowego zestawu taśm montażowych dla tylnej kamerki.

Najważniejsze cechy

  • Ogólne
    • Wymiary: 64x48x33 mm
    • Kolor: czarny mat
    • Bateria: 100 mAh
    • Zasilanie: microUSB
    • Obsługa kart microSD: Tak do 64 GB klasy 10 lub wyższej
    • Procesor: JL5601
    • Wbudowany mikrofon i głośnik
  • Wyświetlacz
    • Typ: TFT
    • Rozmiar: 2-cali
    • Rozdzielczość: 320×240
  • Obiektyw przedni:
    • Matryca GC2053 (night vision)
    • Rozdzielczość wideo: Full HD 30 FPS
    • Kąt nagrywania: 140 stopni
    • Soczewka: 4-warstwowe szkło
  • Obiektyw tylny
    • Rozdzielczość wideo: 1280×720 w 25 FPS
    • Kąt nagrywania: 10 stopni
    • Możliwość obracania o 360 stopni
  • Pozostałe
    • Funkcje: czujnik wstrząsów, auto-start, tryb parkingowy, czujnik ruchu
    • Format wideo: MOV
    • Format zdjęć: JPG
    • Nagrywanie: 1/3/5 min w pętli
    • Nadpisywanie nagrań po zapełnieniu karty
    • Możliwość zabezpieczenia nagrania przed powyższym
    • Gwarancja: 2 lata

Design, materiały i wykonanie

Pod kątem stricte fizycznym model Navitel R250 Dual sprawia pozytywne, ale niespecjalnie wygórowane wrażenie, sprowadzając się do typowej dla większości wideorejestratorów bryle. Jest nadal niewielki, dzięki czemu z łatwością schowa się za wewnętrznym lusterkiem, ale jednocześnie dosyć nietypowy jeśli mowa o rozpieszczenie poszczególnych elementów. 

Na górnej krawędzi znalazło się złącze zasilające microUSB, port sygnałowy jack dla kamerki tylnej oraz uchwyt na przyssawkę. Na lewej i prawej świecą pustki, a na dole znalazł się slot na kartę microSD do 64 GB, przycisk twardego resetu do fabrycznych ustawień oraz dziurka dla mikrofonu. 

Całe centrum dowodzenia znalazło się po prawej stronie małego wyświetlacza w postaci pięciu przycisków nawigacyjnych i pary diod informujących nas o stanie wideorejestratora.

Same przyciski działają po prostu dobrze, a ich umiejscowienie pozwala na prostą nawigację po menu i ustawieniach. 

Wśród nich najważniejszym jest ten na samej górze. Jego naciśnięcie podczas nagrywania zabezpieczymy materiał przed automatycznym usuwaniem z racji czyszczenia pamięci karty. Jest też przyciskiem pozwalającym na przełączanie się między trybem nagrywania, robienia zdjęć i podglądania wcześniejszych materiałów.

Z przodu Navitel R250 Dual nie znajdziemy z kolei nic ciekawego, a jedynie kilka napisów, dziurki dla głośnika oraz wysunięty obiektyw, który chroni 4-warstwowe szkło. Samo wykonanie AR250 NV nie budzi żadnych zastrzeżeń, ale trudno zachwycać się takim plastikowym tworem. 

Funkcje Navitel R250 Dual

Sprowadzone do najważniejszych funkcji menu R250 Dual oferuje wybór rozdzielczości, długości nagrań w pętli, formatowania karty, ustawień czujnika wstrząsów, trybu parkingowego (kłania się wbudowana bateria) i czujnika ruchu.

Jest też do wyboru język polski, ustawienie czasu i dnia, a – co dla mnie najważniejsze – możliwość przenoszenia plików na komputer po podpięciu przez port microUSB. Przewód musicie jednak zapewnić sobie na własną rękę, aby dokopać się do plików podzielonych na nagrania z tyłu i przodu.

Możemy to zrobić ręcznie albo z pomocą oprogramowania Navitel DVR Player, które pozwala nam zarządzać nagraniami w prosty sposób, łącząc ze sobą materiały nagrane zarówno z kamerki na przodzie, jak i na tyle. 

Jakość nagrań Navitel R250 Dual

Umówmy się, że kosztujący 250 złotych wideorejestrator, oferujący tak wiele po prostu nie brzmi jak coś, co może nagrywać w świetnej jakości. To jednak tylko domysły, które można rozwiać samymi nagraniami.

Najpierw dwa za dnia:

I oczywiście dwa (z przodu oraz z tyłu) po zmroku:

Jak to bywa w tej półce cenowej, nie możemy liczyć na możliwość odczytania tablic rejestracyjnych za każdym możliwym razem. Zwłaszcza w nocy, kiedy to jedynie bardzo powolna jazda w korku, czy na parkingu umożliwia dostrzeżenie tablic rejestracyjnych. Za dnia z kolei sprawa wygląd już lepiej, ale nie liczcie, że przy prędkości ponad 40 km/h tablice nie rozleją się w biało-czarną plamę.

Kamerka tylna w obu przypadkach jest z kolei zwyczajnym dodatkiem, dzięki to któremu dostajemy tylko pogląd na ewentualne zdarzenia, choć w korku sprawdzają się już przyzwoicie.

Tani pogląd dwóch stron z Navitel R250 Dual

Trzeba przyznać, że jak na wszystko, co oferuje, Navitel R250 Dual jest atrakcyjnie wycenionym wideorejestratorem, który może i nie zachwyca funkcjami, czy wykonaniem, ale zapewnia to, co najważniejsze, czyli pogląd zarówno na przód, jak i tył samochodu. Jeśli więc szukacie czegoś takiego w przystępnej cenie do ruchu miejskiego, to trudno tego modelu nie polecić: