WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ

Test One Plus 8T – dobry, ale czy najlepszy? Co działa, a co nie zagrało?

Test One Plus 8T – dobry, ale czy najlepszy? Co działa, a co nie zagrało?

Od momentu, kiedy One Plus cieszył się sporym zainteresowaniem w naszym kraju wiele się na rynku zmieniło. W ciągu kilku lat smartfony spod znaku One Plus zdrożały, a na rynku pojawili się tańsi konkurenci. Tańsi, a niejednokrotnie wcale nie gorsi. Dla przykładu Realme, Oppo czy Vivo. To właśnie w konfrontacji z nimi poległ zeszłoroczny One Plus Nord. Jak zatem nowy model – One Plus 8T odnajduje się w rynkowej rzeczywistości 2020/2021?

Wielkie, czerwone pudło – czyli co dostajemy w zestawie?

Twórcy pudełka do One Plus 8T albo cierpią na gigantomanię albo próbują sobie coś zrekompensować 😉 Czerwone pudełko jest bowiem GIGANTYCZNE jak na smartfona. A co znajdziemy w środku?

  • Smartfon One Plus 8T
  • Folię naklejoną na ekranie
  • Przeźroczyste etui
  • Ładowarkę 65 W
  • Kabelek USB C
  • Igłę do tacki SIM
  • Dokumentację
  • Naklejki One Plus

Specyfikacja One Plus 8T:

  • Wymiary i waga: 160,7 x 74,1 x 8,4 mm, 188 gram
  • Procesor: Quallcomm Snapdragon 865 (max. 2,84 GHz)
  • Układ graficzny: Adreno 650
  • Pamięć RAM: 8/12 GB
  • Pamięć wewnętrzna: 128 / 256 GB (UFS 3.1)
  • Ekran: 6,55 cala, fluid AMOLED 120 Hz, 2400 x 1080 (20/9), ochrona Gorilla Glass 5
  • System: Android 11 z OxygenOS
  • Łączność: Dual SIM, 5G, LTE, Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac/ax, Bluetooth 5.1, USB C 3.1, NFC
  • Nawigacja: GPS, Galileo, GLONASS, Beidou
  • Moduły dodatkowe: czytnik linii papilarnych pod ekranem, Dolby Atmos, głośniki stereo
  • Aparat główny: 48 Mpix (f/1.7, OiS) + 16 Mpix (f/2.2, 123°) + 5 Mpix (f/2.4) + 2 Mpix (f/2.4)
  • Aparat przedni: 16 Mpix (f/2.4)
  • Bateria: 4500 mAh (2 x 2250 mAh)
  • Ładowanie: Warp Charge 65 W
  • Wersje kolorystyczne: Aqumarine Green, Lunar Silver
  • Cena w dniu polskiej premiery: 2799 zł (8/128 GB), 3299 zł (12/256 GB)

Gdzie i za ile?

Za wersję 8/128 GB przyjdzie Nam zapłacić 2799 zł, natomiast wersja 12/256 GB oznacza wydatek 3299 zł. Radzę dobrze zastanowić się nad wyborem, bowiem smartfon nie posiada slotu na karty pamięci… Na chwilę obecną ciężko znaleźć niższe ceny w sklepach internetowych. Oczywiście z dostępnością telefonu nie ma najmniejszego problemu – oferuje go większość elekto-marketów.

Jeśli chodzi o dostępność One Plus 8T na rynku wtórnym, to sytuacja nie jest zła – na OLX znalazłem kilkanaście ofert, a najniższa cena za nowy egzemplarz 8/128 GB jaką znalazłem 20 stycznia, wynosiła 2299 zł. To całkiem nieźle, biorąc pod uwagę, że telefon nie jest dostępny u polskich operatorów.

Ładny? Tak. Zaskakujący? Nie.

ONE PLUS 8T

One Plus 8T został wykonany z dwóch tafli szkła Corning Gorilla Glass 5, przedzielonych metalowym korpusem. Smartfon wygląda stylowo i nowocześnie, ale nie ma w nim nic zaskakującego, żadnego wyróżnika ponad inne marki. No, może poza fizycznym przełącznikiem trybów dzwonek/wibracja/cichy znanym już jednak dużo wcześniej m.in. ze smartfonów Apple.

Niestety, obudowa nie jest wodoszczelna, co przy tej cenie należy uznać za mankament. Ponadto smartfon jest dość śliski i bez etui dość niepewnie trzyma się go w dłoni. Na szczęście etui znajdziemy w zestawie. To dobrze, gdyż niweluje ono również różnicę wysokości miedzy wyspą na aparaty, a resztą obudowy. Na plus należy zaliczyć też  niską widoczność odcisków palców zostawianych na urządzeniu.

Na dolnej krawędzi producent umieścił pierwszy głośnik, port USB C oraz tackę na karty nano SIM. U góry znajdziemy głośnik nr 2, przeznaczony również do rozmów. |Z lewej strony – przyciski regulacji głośności, natomiast z prawej – przycisk on/off oraz wspomniany już wcześniej przełącznik trybów.

Dostępne wersje kolorystyczne – Aqumarine Green oraz Lunar Silver.

Ekran One Plus 8T to klasa sama w sobie

Wyświetlacz o rozmiarze 6,55 cala został wykonany w technologii fluid AMOLED i posiada wcięcie na przednią kamerę w lewym górnym rogu. Rozdzielczość wynosi 2400 x 1080 przy proporcjach ekranu 20/9. Oczywiście matryca wspiera bardzo popularne obecnie 120 Hz odświeżanie. Całość chroni szkło Corning Gorilla Glass 5.

Jak więc jakość obrazu prezentuje się w praktyce? Rewelacyjnie! Jak przystało na matrycę AMOLED, kolory są żywe i nasycone, a kontrast nieskończony. Kąty widzenie – rewelacyjne. Ponadto matryca cechuje się bardzo wysoką jasnością maksymalną (wg deklaracji producenta – aż do 1100 nitów!), dzięki czemu nawet przy ostrym świetle możemy bez problemu korzystać z telefonu. Oczywiście 120 Hz odświeżanie ekranu również robi różnicę.

W ustawieniach możemy włączyć tryb ciemny dla menu, filtr światła niebieskiego oraz zdecydować, czy ekran ma się odświeżać w standardowych 60 Hz, czy w 120 Hz. Ponadto możemy regulować stopień nasycenia barw, jak również ich odcień.

Na koniec warto dodać, że wyświetlacz obsługuje również standard HDR10+.

Wydajność godna flagowca A.D 2020

Quallcomm Snapdragon 865 + Adreno 650 + 8 lub 12 GB pamięci RAM. Czy coś tu mogło pójść nie tak? Nie – dostajemy wydajność godną flagowca z 2020 roku. Tyle.

W benchmarkach smartfon wypada więc bardzo podobnie jak np. Samsung Galaxy S20 FE 5G (recenzja TUTAJ):

  • Antutu Benchmark 8.5.2 – 582 756 pkt
  • 3D Mark (test Sling Shot Extreme) – 7192 pkt (OpenGL ES 3.1)
  • 3D Mark (test Sling Shot) – 8857 pkt
  • 3D Mark Wild Life – 3826 pkt

W codziennym użytkowaniu smartfon działa oczywiście bardzo płynnie. Nie zauważyłem najmniejszych przycinek. To samo dotyczy gier. Zestaw ten wystarczy jeszcze na długie miesiące, jak nie lata zabawy w nowe gry w najwyższych ustawieniach graficznych. Testowałem Asphalt 9, Mortal Kombat oraz Forza Street – wszystkie działały bez zarzutu.

Jakość dźwięku w One Plus 8T

Wbudowane głośniki stereo grają naprawdę dobrze. Obawiałem się o poziom głośności głośnika górnego, przeznaczonego również do rozmów – na szczęście niesłusznie. Stereofonia również wypada zaskakująco dobrze. Do pełni szczęścia brakuje tylko lepszej reprodukcji niskich tonów. Na wysokich stopniach głośności bas niestety kuleje.

Smartfon nie posiada gniazda miniJack, a przejściówki nie znajdziemy w zestawie. Trudno. Jakość dźwięku na słuchawkach jest jednak bardzo dobra. Zrównoważona w całym zakresie tonalnym, o dobrej przestrzenności. W ustawieniach możemy włączyć predefiniowane tryby Dolby Atmos, ale w mojej ocenie nie ma takiej konieczności.

Odcisk palca, czy skan twarzy? Co wybierasz?

Skaner linii papilarnych został umieszczony w wygodnym miejscu pod ekranem. Jest szybki i bardzo celny, a w dodatku możemy ustawić sobie animację towarzyszącą odczytowi palca. Ma jednak wadę. Żeby z niego skorzystać, należy najpierw wybudzić ekran. To niewygodne na co dzień.

Odblokowanie za pomocą skanu twarzy jest szybkie, ale pod warunkiem, że telefon rozpozna naszą twarz. A z tym niestety czasami bywają problemy…

Moduły komunikacyjne, czyli 5G i spółka

One Plus 8T jest oczywiście Dual-SIMem, niestety bez obsługi kart microSD. Jest za to obsługa sieci 5G, także w paśmie 2600 MHz, dzięki czemu będą mogli z nich skorzystać abonenci wszystkich sieci, również Plusa. W teorii. W teorii, bowiem w praktyce za nic nie udało mi się połączyć z siecią 5G Orange w Warszawie. A próbowałem wielokrotnie, w wielu miejscach. No nic – być może to wada tylko mojego egzemplarza testowego. LTE śmigało za to bez zastrzeżeń – 90,3 Mb/s dla pobierania i 33,4 Mb/s dla wysyłania danych w programie Speedtest.

Poza tym, na wyposażeniu znajdziemy również Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac/ax, Bluetooth 5.1, port USB C 3.1 oraz oczywiście NFC. Nie znajdziemy za to Radia FM ani diody powiadomień.

Za nawigację odpowiada tu GPS, Galileo, GLONASS lub Beidou. Podczas trwania testów nie zauważyłem żadnych nieprawidłowości.

System, czyli Android 11 w natarciu

OnePlus 8T działa pod kontrolą najnowszego Androida 11 wraz z autorską nakładką Oxygen OS, oczywiście w wersji 11. Nakładka jest estetyczna, działa płynnie i nie sprawia żadnych problemów. Przez wielu uważana jest za jedną z najbardziej intuicyjnych i przejrzystych nakładek na Androida. Znajdziemy w niej rozbudowaną obsługę gestów, klonowanie aplikacji, tryb ciemny dla menu wraz z możliwością edycji stylu ikon oraz aplikację OnePlus Switch, za pomocą której łatwo przeniesiemy nasze dane z poprzedniego urządzenia. Jest również możliwość zablokowania urządzenia dwu-klikiem oraz wyświetlania informacji na zablokowanym ekranie (Ambient Display).

Niestety, producent nie pokusił się o autorskie aplikacje do obsługi multimediów. Szkoda. Nie znajdziemy również żadnej aplikacji do konserwacji systemu, ALE jest za to możliwość robienia tzw. rozszerzonych zrzutów ekranu. Polega to na połączeniu kilka zrzutów ze sobą w czasie rzeczywistym. Pomaga to np. w robieniu zrzutu całego przewijalnego menu.

Aparat w One Plus 8T

Moduł aparatu głównego składa się z trzech aparatów:

  • podstawowego 48 Mpix (f/1.7, OiS)
  • szerokokątnego 16 Mpix (f/2.2, 123°)
  • makro 5 Mpix (f/2.4)

Wspiera je czujnik głębi ToF oraz podwójna dioda LED. Jest za to tryb profesjonalny, z czasem naświetlania do 30 sekund i histogramem. Poza tym, możemy skorzystać z 2 krotnego, bezstratnego zoomu.

Jakość zdjęć za dnia jest bardzo dobra. Szczegółów jest dużo, barwy odwzorowane naturalnie, a szumy – praktycznie niewidoczne. Niestety, występuje delikatny spadek szczegółowości na brzegach kadru.  Na pochwałę zasługuje również rozpiętość tonalna.

NIESTETY, temperatura barwowa czasami bardzo różni się w zależności od tego, z jakiego obiektywu korzystamy. Zdjęcia wykonane obiektywem głównym mają lekko ciepłe barwy, natomiast obiektywem szerokokątnym – wyraźnie zimne.

Po zmierzchu szumy nadal są trzymane pod kontrolą, ale niekiedy zdjęcia wychodzą lekko rozmazane. Niestety również w pomieszczeniach przy sztucznym oświetleniu. Warto wtedy sięgnąć po tryb nocny – z jego pomocą możemy zrobić naprawdę ładne nocne ujęcia. Udaje się również zrobić przyzwoite zdjęcie w prawie zupełnych ciemnościach, aczkolwiek jest jeden warunek – statyw.

Poza tym aparat ładnie rozmywa tło w trybie portretowym. Do jego działania nie mam żadnych zastrzeżeń.

Przedni aparat do selfie to 16 Mpix matryca z optyką o jasności f/2.4.

Jakość zdjęć jest dobra – na portale społecznościowe spokojnie wystarczy, ALE widać mniejszą szczegółowość w porównaniu z aparatem głównym.

W kwestii wideo – materiały możemy kręcić maksymalnie w 4K przy 60 kl/s i proporcjach 21/9. Ma to jednak jedną wadę – możemy wtedy korzystać tylko i wyłącznie z aparatu głównego. Jeżyli chcemy korzystać również z aparatu szerokokątnego i przełączać się pomiędzy obiektywami w trakcie nagrywania – musimy zadowolić się 30 kl/s.

Jakość nagranych filmów jest bardzo dobra i niewiele mogę jej zarzucić. Stabilizacja obrazu działa bardzo dobrze, co możecie zobaczyć na poniższym nagraniu. Jedynie temperatura barwowa potrafi być czasami przekłamana.

Bateria i ładowanie Warp Charge 65W!

Dwa ogniwa o pojemności 2250 mAh każde nie zapewniają niestety w tym przypadku ekstremalnie długiego czasu pracy. Półtorej dnia w cyklu mieszanym lub jeden pełny dzień pracy przy intensywnym użytkowaniu to wszystko, na co możemy liczyć. Czas ten możemy trochę wydłużyć, rezygnując ze 120 Hz odświeżania ekranu.

Na szczęście smartfon wspiera ultra szybkie ładowanie Warp Charge, a stosowną, 65 W ładowarkę dostajemy w zestawie. To właśnie 65 W ładowanie wymusiło zastosowanie dwóch ogniw – każde z nich ładuje się osobno, z wykorzystaniem połowy mocy. Dzięki temu baterie zachowają lepszą kondycję w dłuższej perspektywie. Tymczasem proces ładowania od 0 do 100 % trwa tylko 35 minut! Po 10 minutach możemy liczyć już na ponad 40% naładowania baterii. To świetne rezultaty, ale identyczne znajdziemy w dużo, dużo tańszym Realme 7 Pro (recenzja TUTAJ).

One Plus 8T nie wspiera ładowania bezprzewodowego.

Podsumowanie – czy warto kupić One Plus 8T w nowym roku?

Moim zdaniem TAK. Tak naprawdę w cenie oscylującej w granicach 3000 zł, ma on dwóch poważnych konkurentów – Samsunga Galaxy S20 FE oraz Xiaomi Mi 10T Pro (recenzja TUTAJ). Samsung jest co prawda nieco droższy, ale też w niektórych aspektach lepszy (IP68, obsługa kart pamięci). Poza tym jest bez problemu dostępny u operatorów. Xiaomi z kolei jest wyraźnie tańsze, ale nie ma ekranu Amoled. Obydwaj konkurenci nie posiadają też tak szybkiego, 65 W ładowania.

Polecam więc zapoznać się z naszymi recenzjami wymienionych smartfonów i zdecydować na czym Nam najbardziej zależy. Sumarycznie różnice nie są duże, ale dla niektórych mogą być kluczowe. Wszystko zależy od indywidualnych preferencji i budżetu. Jeśli jednak zależy Nam na bardzo szybkim ładowaniu, a brak IP68 i slotu na karty microSD nie jest problemem, mogę śmiało polecić wybór One Plus 8T!

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News