WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Testy

Test opaski MyKronoz ZeTrack

MyKronoz ZeTrack to jedna z tańszych opasek, z jakimi miałem do czynienia. Charakteryzują ją jednak całkiem niezłe możliwości. Czy warto kupić MyKronoz ZeTrack, czy może lepiej dopłacić do czegoś droższego?

Wygląd i wykonanie MyKronoz ZeTrack

Opaskę otrzymałem w małym opakowaniu. Wraz z nią dostajemy też instrukcję i przedłużacz USB. Instrukcja ma jedną wadę – kod QR do pobrania aplikacji. Po jego zeskanowaniu przekierowani jesteśmy na nieistniejącą stronę. Aplikację musimy więc znaleźć na własną rękę. Przedłużacz USB przyda się w przypadku ładowania. Gwarancja wynosi 12 miesięcy.

Pasek wykonano z tworzywa sztucznego. Jest on jednak w moim odczuciu trochę za krótki – zamkniętego nie przełożycie przez rękę. Sprawia to, że zakładanie opaski jest dosyć irytujące i niezbyt wygodne. Wyświetlacz ma rozmiar 0,96 cala. Jest on wykonany w technologii IPS-LCD i pracuje z rozdzielczością 128 x 64 px. MyKronoz ZeTrack komunikuje się ze smartfonem za pomocą Blueooth LE 4.0. Bateria ma pojemność 90 mAh i ma wytrzymywać do 5 dni. Czas ładowania wynosi 1,5 godziny. MyKronoz ZeTrack ma wbudowany 3-osiowy akcelerometr oraz czujnik HR. Smartband ma certyfikat IP67, który zapewnia między innymi wodoszczelność.

MyKronoz ZeTrack waży 20 g. Ładuje się go poprzez zdjęcie jednego z pasów. Od razu zaznaczę, że jest to dosyć ciężkie i wymaga użycia sporej siły. Opaskę można ładować w dowolnej ładowarce – sprawdzałem na różnych i ani razu nie było z tym problemów.

Do testów otrzymałem wersję różową, ale w sprzedaży jest jeszcze model czarny (znacznie lepszy dla mężczyzn). Tak, z różową wersją przez około dwa tygodnie musiałem chodzić, aby w miarę sensownie zapoznać się z opaską.

 

Oprogramowanie do obsługi MyKronoz ZeTrack

Aplikacja nazywa się po prostu MyKronoz. Umożliwia ona sterowanie opaską i zmienianie różnych ustawień. Podczas korzystania z niej nie napotkałem problemów czy zawieszeń. Jest ona także przetłumaczona na język polski, co ułatwia z korzystanie z niej.

Appka prawidłowo zbiera i wyświetla wszelkie informacje na temat Waszych aktywnością. Są one pokazywane w formie napisów pośrodku kolorowych kół. Jest to przyjemne dla oka oraz czytelne. Po kliknięciu w każde z kół możecie przejść do danych z różnych dni, wykresów w czasie itp. Aplikacja oferuje także powiadomienia ze społeczności, ustawianie przypomnień czy zmianę wyglądu przedniego ekranu z kół na paski.

Warto też zajrzeć w opcje, gdzie znajdziecie znacznie więcej ustawień. Można tam ustawić automatyczne śledzenie pulsu wraz z interwałem czasowym, zmienić cele na każdy dzień czy uruchomić funkcję znajdź mnie, która wywołuje wibracje w opasce. W zaawansowanych zmienicie opcje dotyczące pogody, ruchu ręką czy snu. W pozostałych opcjach można między innymi zobaczyć sparowane zegarki czy skonfigurować aparat.

Wszystko jest logicznie ułożone, łatwo dostępne i aplikację oceniam na plus. Nie powinniście mieć z jej obsługą żadnych problemów.

Użytkowanie MyKronoz ZeTrack

Opaska dobrze uruchamia się za pomocą ruchu ręki. Bezproblemowo działa także przycisk, choć sterowanie nim jest trochę upierdliwe. Nie miałem za to żadnych problemów z parowaniem z aplikacją – proces ten przebiegł wyjątkowo gładko.

Na przednim ekranie możecie zobaczyć liczbę kroków oraz aktualny puls. Nie zabrakło także godziny czy dnia. Na następnym ekranie są dane dotyczące aktywności, potem pogoda, wiadomości, puls, sen i ustawienia. W tych ostatnich warto zmienić jasność ekranu – przy 1 jest on praktycznie niewidoczny w słońcu, przy 6 idealnie widoczny, choć skraca to żywotność baterii.

Osobiści korzystałem z ustawienia 3 i MyKronoz ZeTrack wytrzymał ok. 4 dni pracy – uważam, że jest to bardzo dobry wynik jak na tak tani produkt. Wskazania porównałem z Fitbitem Ionic. Puls jest w większości przypadków był bardzo podobny – różnica wynosi do 3 BPM. Natomiast liczba kroków jest zaniżona o około 20% – ta różnica jest już znaczna.

MyKronoz ZeTrack bezproblemowo wyświetla powiadomienia z Gmaila, SMS-y czy telefony. Ułatwia to życie osobom, które są w ciągłym ruchu. Po założeniu opaski na rękę jest ona raczej wygodna, choć tworzywo sztuczne jest średniej jakości i cały czas czuć, że coś się ma założone. Czas ładowania jest dosyć szybki – zgodnie z zapowiedziami producenta. Mierzenie snu kompletnie nie sprawdza się w praktyce i według mnie ta funkcja jest trochę bezużyteczna. Opaska sama nie wykrywa zaśnięcia, tylko trzeba ustawić to w aplikacji, co według mnie jest kompletnie bez sensu.

Nie miałem żadnych problemów z działaniem opaski w deszczu czy w przy codziennym używaniu. MyKronoz ZeTrack nie odpinał się ani nie zauważyłem jego dziwnych zachowań.

 

Podsumowanie

MyKronoz ZeTrack kosztuje około 115 zł. Nie jest to produkt idealny, ale jeśli nie chcecie kupować droższej opaski to możecie się na nim zastanowić. MyKronoz ZeTrack ma trochę zbyt krótki pasek, przez co jego zakładanie może irytować. Natomiast po tym raczej przyjemnie się go nosi – czuć, że jest on na ręce, ale nie powinien przeszkadzać. Opaska dobrze mierzy puls, choć zaniża liczbę kroków. Przy średnich ustawieniach jasności powinna wytrzymać około 4 dni na jednym ładowaniu. Aplikacja została przetłumaczona na język polski i jest prosta w użytkowaniu. Z pewnością przyda się ona w momencie, jeśli chcecie mieć informacje o telefonach, mailach czy SMS-ach – tutaj nie zauważyłem kłopotów.

MyKronoz ZeTrack nie jest idealnym produktem, jednakże cena wynagradza pewne wady. Jeśli szukacie taniego produktu do sporadycznego używania to testowana opaska powinna Was zadowolić. Jednakże jeśli macie większe wymagania to warto zwrócić się ku droższym rozwiązaniom.

 

Zdjęcia zostały wykonane za pomocą smartfonu Oppo Reno.