To nie jest pierwszy występ Lenovo na łamach WhatNext. Tym razem przyjdzie nam testować najnowszą konstrukcję Yoga 920 wyposażoną w procesor Intel ósmej generacji.

W przeszłości mieliśmy już okazję testować dwa ultrabooki marki Lenovo – model Yoga 910 oraz Yoga 520. Wywarły pozytywne wrażenie, dlatego tym chętniej przysiądziemy do oględzin najnowszej wersji oznaczonej numerem 920. Zewnątrz niczym nieróżni się od swojego poprzednika Yogi 910, dlatego należy zajrzeć do środka, aby zrozumieć, że mamy do czynienia z niemal nową konstrukcją. Pierwsze dni użytkowania wywarły bardziej niż pozytywne wrażenie. Niemniej, czy od strony zwykłego konsumenta, jest to sprzęt wart polecenia?

Obudowa i jakość wykonania

Pod naszą opiekę trafił Lenovo Yoga 920-13IKB, model 80YT. Urządzenie wyposażono w matrycę o przekątnej 13.9 cala, dzięki czemu całość zachowuje kompaktowy rozmiar. Wzorem swoich starszych braci jest to ultrabook z funkcją 2w1. Innymi słowy, możemy niejako „złamać” na pół notebooka, aby ten przeistoczył się w tablet. W przestrzeni biurowej nie będziemy z tego często korzystać, ale osoby dużo podróżujące lub takie, które chcą ograniczyć ilość domowych gadżetów, będą z tego rozwiązania zadowolone.

Całą obudowę wykonano z aluminium. Jest solidna i prezentuje się nad wyraz doskonale, a ponadto udało się zachować naprawdę rozsądną wagę: 1.372 kg, plus 318 g dodatkowego obciążenia w postaci ładowarki. Pokrywa ekranu i klawiatury nie ugina się zbytnio, co dowodzi sporej sztywności całej konstrukcji, a nie wspomnę już o należytym spasowaniu wszystkich elementów. Zawiasy bransoletowe podkreślają eleganckie i minimalistyczne wzornictwo. Ich wadą, jest jednak znacznie mniejszy opór, niż można byłoby się tego spodziewać.

Pewne niedociągnięcie konstrukcyjne objawia się dopiero wtedy, gdy położymy notebooka w pozycji namiotu. Mianowicie, aby zachować czysty i minimalistyczny wygląd zrezygnowano z dystansów lub innej ochrony, gdzie przy dość sporym poślizgu fundowanym przez aluminium na niektórych powierzchniach szybko dorobimy się szpetnych rys. Testowany komputer nie posiada także rozbudowanego systemu wentylacyjnego – zaledwie dwa niewielkie wywietrzniki schowane za zawiasami – co będzie o sobie nieustannie przypominać w przypadku większego obciążenia.

Wyposażenie i funkcjonalność

Pierwsza zewnętrzna różnica względem modelu 910 dotyczy zastawionych portów. Starszy notebook z lewej strony posiadał dwa porty USB typ C, które teraz zostały zastąpione portami Thunderbolt 3, z czego pełnią również rolę zasilacza sieciowego. Po prawej stronie natomiast mamy jeden klasyczny port USB 3.0 i nic ponadto. Producent nie zdecydował się na jeszcze jedno USB ani również na czytnik kart SD, co jak wiemy, w wielu profesjach potrafi być wręcz nieodzownym elementem codziennej pracy.

Z prawej strony, zaraz pod kursorami umieszczono czytnik linii papilarnych. Na klawiaturze widzimy również pewne zmiany względem modelu Yoga 910. Prawy shift uległ wydłużeniu, przez co kursory góra/dół musiały zostać skurczone. Zabieg ten uważam za średnio wygodny, ale co do reszty klawiatury nie mogę mieć większych zastrzeżeń. Wszystkie klawisze charakteryzują się półtoramilimetrowym sztywnym skokiem i są odpowiedniej wielkości z uwzględnieniem dwustopniowego podświetlania LED. Dzięki ogólnej ergonomii i pracy klawiatury po wklepaniu ponad 100 tysięcy znaków mogę powiedzieć, że pisanie na Yoga 920 to czysta przyjemność.

Wymiary płytki dotykowej wynoszą rozsądne 10,5 x 6 cm. Jej właściwości podczas nawigacji kursorem zadowalają w każdym calu, a zespolone klawisze reagują odpowiednio szybko z charakterystycznym kliknięciem. W trybie tabletu przechodzimy na nawigację dotykową, działającą równie sprawnie. Ponadto, do dyspozycji mamy jeszcze rysik Active Pen 2. Ten niewielki gadżet sprawdza się dobrze podczas pisania, jak i rysowania w programie Photoshop, co było naprawę miłym zaskoczeniem.

Bardzo pozytywną niespodzianką okazał się układ dźwiękowy i zamontowane głośniki. Na pokładzie znajdziemy kodek audio Intela, który może nie będzie w stanie konkurować z topowymi zintegrowanymi rozwiązaniami, ale i tak zaskakuje bardzo energicznym i ciepłym brzmieniem (choć nieco podbitym dolnym pasmem). Ogólnie nie miał najmniejszych problemów, żeby przez wyjście jack 3.5 mm właściwie napędzić słuchawki Sennheiser HD 380 pro i SoundMagic E10. Głośniki sygnowane marką JBL zlokalizowano z przodu, przy bocznych krawędziach i kierują dźwięk w dół. Jak na ich niewielki rozmiar trzeba im oddać, że brzmią naprawę dobrze. Do seansu filmowego lub okazjonalnego słuchania muzyki przy pracy wystarczą w zupełności.

Testy wydajności i ogólne możliwości

Względem Yoga 910 w środku skrywa się zupełnie nowa konstrukcja. Producent zastosował procesor Kaby Lake Refresh i5-8250U. Układ wykonany w procesie technologicznym 14 nm posiada 6 MB podręcznej pamięci trzeciego poziomu, cztery fizyczne i osiem logicznych rdzeni. Jego bazowa prędkość wynosi 1.6 GHz, natomiast pod obciążeniem w trybie turbo najwyższa odnotowana częstotliwość pracy osiągnęła 3.36 GHz. Względem procesora i5-7200U z poprzedniej generacji Yogi niskonapięciowy Kaby Lake Refresh gwarantuje odczuwalny wzrost wydajności.

Jeśli idzie o przetwarzanie obrazu, to musimy polegać na zintegrowanym układzie Intel UHD Graphics 620. Nie jest to demon szybkości, ale do multimediów wystarczy w zupełności, plus w zasięgu ręki będą mniej wymagające lub starsze gry odpalone w niskich detalach. Nowy procesor współpracuje z pamięcią typu DDR4 o pojemności 8GB, rozbitą na dwie kości, pracujące z częstotliwością 2400 MHz. Natomiast za magazyn danych służy piekielnie szybki dysk SSD Samsung PM961 NVMe o pojemności 256 GB. Nawet, gdy pracujemy na baterii w trybie oszczędzania energii, SSD cechuje się bardzo wysoką wydajnością.

Od lewej: test na baterii (tryb oszczędzania energii), test na zasilaczu sieciowym (większa wydajność).

Cała platforma w programie benchmark PCMark8 uzyskała ogólnie 3142 punków. Dla porównania nasz komputer stacjonarny z i5-4460, 8GB DDR3, GTX 760 oraz SSD Kingston HyperX 3K 240GB zdołał wykręcić wynik 4415. Inna stacjonarka zmontowana z myślą o zastosowaniach biurowych i multimedialnych z Pentium G4400, 4GB DDR4 i SSD GoodRAM CX300 120GB otrzymała 2578 punktów. Reasumując, jeśli brać pod uwagę, że w pojedynku wziął udział cienki ultrabook wyposażony w niskonapięciowe CPU, to otrzymana nota zasługuje na pochwałę.

Matryca

Lenovo postanowił zamontować panel firmy AU Optronics model B139HAN030. Jest to matryca IPS o proporcjach 16:9, pracująca w rozdzielczości 1920 x 1080 przy odświeżaniu rzędu 60Hz. Mierzalny input-lag mieści się w granicach 20-25ms, ale biorąc pod uwagę, iż nie jest to konstrukcja skrojona z myślą o graczach, to nie odgrywa ten fakt, aż tak dużego znaczenia. Średnia luminancja przy maksymalnej intensywności podświetlenia nie przekracza 300 cd/m². Innymi słowy, nie jest to najjaśniejsza matryca w tym segmencie rynku. Dla odmiany, w testowym egzemplarzu równomierność podświetlania panelu okazała się jego mocną stroną.

Ekran uraczy nas ciepłymi kolorami, a rozdzielczość 1080p na matrycy o przekątnej 13.9” daje wyraźny i ostry obraz. Zastosowanie wyższej rozdzielczości niż Full HD byłoby zwyczajnym przyrostem formy nad treścią, jak miało to miejsce w wcześniej testowanej Yoga 910. Błyszcząca powłoka, przypominająca szkło, jeszcze bardziej uwydatnia przyjemną kolorystykę matrycy, ale przy pracy na dworze lub mocno naświetlonych pomieszczeniach funduje nieprzyjemne refleksy. Mniejsza jasność panelu niż u konkurencji w takich chwilach niestety nie pomaga.

Niemniej, najważniejszą cechą ekranu jest fakt, możliwości naprawdę długiej pracy bez zmęczenia wzroku. Przy jasności rzędu 25-35% w edytorze tekstu nawet kilka godzin nie skutkowało negatywnymi reperkusjami dla oczu, nie wspominając już o zbawiennym wpływie na baterię, o czym więcej niżej.

Praca na baterii i temperatury

Nieco ponad 9 godzin nieprzerwanej pracy w trybie oszczędzania energii. Czy trzeba coś więcej mówić? Dodatkowo udało się do osiągnąć przy mniejszej baterii niż w modelu Yoga 910 (70 przeciw 78 Wh). W trybie zwiększonej wydajności możemy spodziewać się około siedmiu godzin pracy. Co ciekawe, różnice w osiągach między każdym trybem ustawienia baterii nie są, aż tak widoczne. Korzystając z przeglądarki Chrome (około 15 otwartych zakładek), programu Photoshop, Word i kilku innych aplikacji działających w tle nie odczuto żadnego dyskomfortu w trybie oszczędzania energii.

Intel Extreme Tuning Utility

Temperatury pracy i hałas, to niestety już inna bajka. Pod maksymalnym obciążeniem procesor i5 rozgrzał się do 84 stopni. Typowa temperatura oscyluje w granicach 40 stopni (oszczędzanie energii, taktowanie CPU do 1.8GHz). Jeśli zdecydujemy się na tryb wyższej wydajności, szczególnie z podpiętym akumulatorem centralna jednostka rozgrzeje się do około 56 stopni i więcej. Aluminiowa obudowa w okolicach portów Thunderbolt, centralnej części klawiatury i w okolicach touchpada potrafi wtenczas nieprzyjemnie się nagrzać. Jeśli idzie o hałas, to podczas typowej pracy nie ma powodów do narzekania. Pod większym obciążeniem, gdy temperatury przekroczą 60 stopni, wentylatory muszą narzucić większe tempo i wtedy mamy już do czynienia z intensywnym szumem.

Słowem podsumowania

Testowana konstrukcja pod wieloma względami wydaje się niemal rozwiązaniem idealnym. Mamy na pokładzie świetną matrycę, a praca na baterii uległa poprawie względem poprzednika. Ponadto dostajemy pod ręką całkiem sporo wydajności, gdzie nawet aplikacje pokroju Photoshop nie stanowią żadnego wyzwania. Nie zapominajmy jeszcze o ogólnym wzornictwie oraz ergonomii, dzięki czemu Yoga 920 to znakomita maszyna do pisania.

Z drugiej strony zawodzi ilość portów, co zwiększyłoby znacząco funkcjonalność. Za testowaną konfigurację przyjdzie nam zapłacić około sześciu tysięcy złotych. To naprawdę sporo za platformę niewystarczającą do komfortowego streamingu lub obróbki wideo. Wtenczas musicie rozejrzeć się za gamingową platformą, pokroju Legion. Natomiast, gdy zależy wam na wysokiej mobilności, długiej pracy na baterii i opcjonalnej funkcji tabletu, to prawdopodobnie trafiliście w dziesiątkę. Lenovo Yoga 920-13IKB to naprawdę solidna oferta dla użytkownika biznesowego.

Za udostępnienie sprzętu dziękujemy Lenovo Polska

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!