WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ

Test zasilacza Thermaltake Smart BM1 600W

Test zasilacza Thermaltake Smart BM1 600W

Wybór zasilacza do nowego komputera nie jest prostą sprawą. Czy Thermaltake Smart BM1 600W może jeszcze bardziej namieszać w tej decyzji?

Zasilacz otrzymałem w standardowym kartonie. W środku jest kabel zasilający, śrubki, instrukcja oraz dodatkowe kable ze złączami – zasilacz jest pół modularny. Gwarancja wynosi 5 lat.

Thermaltake Smart BM1 600W wygląda przeciętnie – jest cały czarny a po bokach są naklejki. Nie ma to w sumie znaczenia, bowiem i tak w większości przypadków zostanie on schowany w piwnicy. Z tyłu znajduje się wejście na kabel oraz włącznik. Otwory wentylacyjne mają kształt plastrów miodu. Tabliczka znamionowa jest na spodzie. Linia + 12V może oddać 42 A (504 W), linia +5V 17 A, a linia + 3,3V 22 A (łącznie 105 W). Moc szczytowa zasilacza określana jest jako 720 W. Napięcie wejściowe wynosi 230V.

Zasilacz ma wymairy 150 mm x 86 mm x 160 mm – zmiesci się praktycznie wszędzie. Tak jak wspominałem jest on pół modularny. Kable na stałe wychodzące z Thermaltake Smart BM1 600W to ATX 2+4 pin (600mm) oraz EPS 4+4 pin (650 mm). Dodatkowo do dyspozycji są jeden 2x PCI-E (500 mm do pierwszej wtyczki, odległość pomiędzy kolejnymi wynosi 150 mm), dwa 3x SATA (500 mm do pierwszej wtyczki, odległość pomiędzy kolejnymi wynosi 150 mm), 4x Molex + FDD (500 mm do pierwszej wtyczki, odległość pomiędzy kolejnymi wynosi 150 mm). Wszystkie kable mają płaski profil i są bardzo elastyczne. Szkoda, że nie ma mieszanych wiązek, ale przynajmniej części kabli SATA jest kątowych.

Wntęrze Thermaltake Smart BM1 600W

Za chłodzenie odpowiada wentylator TT-14025. Jest to 140 mm konstrukcja z łożyskiem hydraulicznym. Producent mówi o maksymalnej głośności 38,17 dBA – dokładny wykres znajdziecie tutaj.

Największy kondensator jest produkcji Rubycon i ma parametry 420 V 390 uF. Może pracować w temperaturze do 85°C. Pozostałe kondensatory są już innej produkcji, w tym CapXon. Thermaltake Smart BM1 600W oferuje aktywne PFC. Co ciekawe strona producenta nic nie wspomina o zastosowanych zabezpieczeniach, podobnie jak strony sklepów. Dopiero w instrukcji jest mowa o OVP (zabezpieczenie przed zbyt wysokim napięciem na wyjściu), SCP (zabezpieczenie przeciwzwarciowe), OPP (zabezpieczenie przed przeciążeniem).

Platforma testowa
Procesor
AMD Ryzen 5 3600X @ 4,3 GHz 1,4V
Chłodzenie
Cooler Master Masterliquid 240
Pasta
Noctua NT-H1
Płyta główna
ASRock X570 Extreme4
Pamięć RAM
Kingston Predator 2x 8 GB 3000 MHz
Karta graficzna
Gigabyte GeForce RTX 2080 SUPER Gaming OC 8G
M.2
Samsung 970 Evo NVMe 1 TB
Monitor
Acer Predator XB271HU Abmiprz

Testy Thermaltake Smart BM1 600W

W testach temperatury wykorzystałem moduł termowizyjny smartfonu CAT S61. Zasilacz wypadł w testach poprawnie. Linie +3,3V i +5V są odpowiednie. Jedynie linia +12V w spoczynku zbliża się niebezpiecznie blisko normy ATX (12,6V). Pod obciążeniem jest też widoczny mocny spadek napięcia. Natomiast w testach norma nie została przekroczona, więc jest wszystko dobrze w ramach przyjętych założeń.

Thermaltake Smart BM1 600W w spoczynku jest cichy, natomiast pod obciążeniem możecie już go słyszeć – wentylatora na pewnie nie można określić cichym. Za to temperatury są niskie przez całą pracę zasilacza. Thermaltake Smart BM1 600W oferuje odznaczenie 80 Plus Bronze 230V EU. Niestety na stronie certyfikacyjnej nie znalazłem tego zasilacza, więc pozostaje nam informacja, że jego sprawność wynosi do 88%.

Podsumowanie testu Thermaltake Smart BM1 600W

Thermaltake Smart BM1 600W kosztuje ok. 285 zł. Jest to bardzo podstawowy model, który jest dobrym wyborem, ale nie jakimś wybitnym. Producent reklamuje go jako zasilacz 600W, ale na linii +12V jest nieco ponad 500W. Także na tej linii napięcia w spoczynku są na granicy normy ATX. Pozostałe napięcia są bez zarzutów.

Plusem tej konstrukcji z pewnością jest częściowo modularne okablowanie. Także niskie temperatury są pozytywnym zaskoczeniem. Minus to kultura pracy pod obciążeniem – wentylator chodzi dosyć głośno. Thermaltake Smart BM1 600W to bardzo podstawowa konstrukcja, którą można rozważyć podczas zakupów (zasilacz poradzi sobie spokojnie ze średniej klasy podzespołami), ale nie oznacza to, że konkurencja nie ma podobnej jakości zasilaczy w podobnej cenie. Po prostu bohater dzisiejszego testu jest bardzo przeciętny i tak naprawdę oprócz pół modularnego okablowania nie ma nic wyróżniającego go na tle innych zasilaczy o podobnej mocy w podobnej cenie.

Zdjęcia wykonałem za pomocą smartfona Oppo Reno 2.