Wiecie że Czarnobyl od HBO jest najpopularniejszym programem telewizyjnym w historii? Nic więc dziwnego, że nagle jakoś tak częściej trafiają do nas ciekawostki na temat samej katastrofy, jak i samych elektrowni atomowych (może wreszcie Polska doczeka się jednej?). Czy więc kogokolwiek zdziwiła informacja na temat tego, że turystyka Czarnobyla przeżywa właśnie rozkwit?

Czytaj też: Dlaczego ludzie brali jod po katastrofie w Czarnobylu?

HBO zaprezentowało pierwszy odcinek „Czarnobyla” 6 maja. Pod koniec miesiąca sama ukraińska firma SoloEast odnotowała 30-procentowy wzrost liczby turystów w porównaniu do maja 2018 roku, a rezerwacje na czerwiec, lipiec i sierpień wzrosły o około 40%. Takie informacje serwis Reuters wyciągnął od tamtejszego szefa.

Po wybuchu reaktora w Czarnobylu w 1986 roku cząsteczki radioaktywne szybko rozprzestrzeniły się w otaczającym obszarze, a około 200000 osób zostało ewakuowanych. Władze ogłosiły tzw. Strefę Wykluczenia obejmującą obszar 30 kilometrów wokół miejsca eksplozji, więc tamtejsze miasta pozostają niezamieszkane do dziś. Jednak przed dziewięcioma laty Strefa Wykluczenia została otwarta dla turystów, a ukraińscy urzędnicy oświadczyli, że wszelkie utrzymujące się promieniowanie jest „znikome”. Od tego czasu turystyka w Czarnobylu zyskała na popularności, a serial HBO jeszcze bardziej ją rozkręcił.

„Promieniowanie sprawia, że ​​strefa jest szczególnie interesująca” – mówi na swojej stronie internetowej ukraińska firma Chernobyl Tour w opisie jednodniowej wycieczki. Wycieczki firmy obejmują teraz wizyty w charakterystycznych punktach z serialu HBO. A teraz przyznajcie się, kto z Was nagle zaczął interesować się tego typu wycieczką?

Czytaj też: Ktoś chętny na oryginalny grafitowy blok do reaktora jądrowego z Czarnobyla?

Źródło: LiveScience

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej