„Skamieniała” chmura gazu, która może pochodzić z czasów Wielkiego Wybuchu została odkryta przez naukowców wykorzystujących dane z Obserwatorium W. M. Keck na Hawajach. Odległy obłok jest jedną z trzech znanych tego typu chmur we Wszechświecie i może dostarczyć cennych informacji na temat powstawania pierwszych galaktyk.

Skamielinę odkryto badając spektrum światła emitowanego przez kwazar znajdujący się za chmurą gazu. Kwazar emituje jasny błysk energii, gdy materia wpada do czarnej dziury, a na tle tego jasnego źródła światła widać cienie wodoru w obłoku gazu. Chmurę gazu wykryto za pomocą przyrządów ESI oraz HIRES. Zespół wybrał kwazary do zbadania na podstawie wcześniejszych badań, w których naukowcy znaleźli cienie z wodoru. Nie było tam jednak cięższych pierwiastków, co sugeruje, że wspomniane chmury gazu mogą pochodzić z najwcześniejszych etapów istnienia Wszechświata, zanim uformowały się pierwiastki cięższe.

Odkrycie tej chmury jest ważne, ponieważ zazwyczaj astronomowie czerpią informacje o początkach Wszechświata z próbek, które zostały zanieczyszczone przez późniejsze wydarzenia. Ta jest jednak w zasadzie nietknięta, dając naukowcom możliwość zobaczenia składu chmury. „Wszędzie, gdzie patrzymy, gaz we wszechświecie jest zanieczyszczony odpadami ciężkimi pierwiastkami z eksplodujących gwiazd”, wyjaśnił doktorant Fred Robert, członek zespołu badawczego. „Ale ta konkretna chmura wydaje się dziewicza, niezanieczyszczona przez gwiazdy nawet 1,5 miliarda lat po Wielkim Wybuchu”.

Dwie poprzednie „skamieniałe” chmury zostały odkryte przypadkowo, więc jest to pierwszy przypadek, gdy zespół poszukiwał tego typu formacji i faktycznie się to udało.

[Źródło: digitaltrends.com; grafika: TNG]

Czytaj też: Być może bozon Higgsa ratuje Wszechświat przed rozpadem

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!