vivo i Zeiss ogłaszają współpracę przy vivo X60

vivo i Zeiss ogłaszają współpracę przy vivo X60
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Firmy vivo i Zeiss ogłosiły globalne partnerstwo w obszarze mobilnej fotografii. Po latach niebytu i nieudanych eksperymentów Nokii Zeiss powróci do smartfonów w modelu vivo X60.

vivo X60 pierwszym owocem współpracy vivo i Zeiss

Obie firmy ogłosił dzisiaj strategiczne i wieloletnie partnerstwo. Co oznacza, że czeka nas więcej smartfonów vivo z aparatami Zeiss niż tylko vivo X60.

W ramach współpracy otwarty zostanie vivo Zeiss Imaging Lab. Program badawczo-rozwojowy, którego zadaniem będzie opracowywanie mobilnej technologii obrazowania, które trafią do flagowych smartfonów chińskiego producenta.

Czytaj też: Test Vivo Y70 . Nowy gracz na polskim rynku to nowa jakość?

vivo umie w aparaty, nawet bez pomocy Zeissa. Od jakiegoś czasu używam vivo X51 Pro (tak, będzie test) i wielokrotnie już zaskoczył mnie jakością zdjęć. Nawiązanie współpracy z fotograficzną legendą powinno jeszcze bardziej podnieść jakość fotografii.

vivo X60 powinien zadebiutować pod koniec grudnia w trzech wariantach – vivo X60, X60 Pro oraz X60 Pro+. W podstawowym modelu ma znaleźć się główny aparat o rozdzielczości 48 Mpix (F/1.6), aparat szerokokątny o rozdzielczości 13 Mpix oraz portretowy zoom o rozdzielczości 13 Mpix. Model Pro dostanie jaśniejszy obiektyw aparatu głównego (F/1.48) oraz peryskopowy zoom o rozdzielczości 8 Mpix (5-krotny zoom optyczny i 60-krotny cyfrowy). Nie wiemy nic o wariancie z Plusem poza tym, że ma być jeszcze lepszy.

Czytaj też: Kiedy zadebiutuje Vivo X60?

Zeiss zasługuje na powrót do mobilnego świata

Zeiss to pierwsza firma z fotograficznego świata, która zawitała na rynku mobilnym. I zrobiła na nim wiele dobrego w Nokiach. Aparaty sygnowane marką Carls Zeiss trafiały do smartfonów z serii N już prawie 15 lat temu. Później były jeszcze Nokie z Androidem i aparatami Zeiss, ale w zasadzie było to już tylko logo na obudowie. Oby współpraca z vivo przyniosła faktycznie skok w jakości mobilnej fotografii. Przyda się w końcu jakaś konkurencja dla duetu Huawei-Leica.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News