WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Moto

W 2019 roku cała Europa ma wzbogacić się o stacje Supercharger

O ile posiadanie samochodu elektrycznego w Ameryce Północnej jest wygodne pod kątem licznych stacji, to do osiągnięcia tego samego stanu w Europie jest jeszcze długa droga. Wygląda na to, że nie będziemy musieli czekać tak długo, jak na budowę nowych autostrad, ponieważ w 2019 roku cała Europa ma wzbogacić się o stacje Supercharger.

Oczywiście taka zapowiedź od Elona Muska wręcz musi zostać potraktowana z przymrużeniem oka (ot, wspominając jego wcześniejsze zapowiedzi), ale po ostatniej wpadce z „fake-newsami” zapewne wziął się w garść w tej kwestii. Obecnie Tesla ma ponad 11500 dystrybutorów Supercharger działających w blisko 1400 stacjach na całym świecie. Jednak to ciągle niewiele w porównaniu do tradycyjnych stacji, co kłóci się poniekąd z wydaniem konsumenckiego i „przystępnego cenowo” samochodu Model 3. Po co komuś bowiem taki samochód, kiedy musi udawać się na stację oddaloną o kilkadziesiąt kilometrów? „Domowe stacje” – powiecie… i będziecie mieli oczywiście rację, ale o tym dopiero za chwilę. Sprowadźmy ten akapit do tego, że wczoraj Elon Musk ogłosił, że możemy się spodziewać dramatycznego wzrostu liczby ładowarek i to zwłaszcza w Europie.


Na naszym wspaniałym kontynencie firma zamierza osiągnąć „100-procentowy zasięg” w 2019 roku, co jest szczególnie dobrą wiadomością dla tych, którzy zarezerwowali już własny Model 3. Wróćmy więc do przydomowych stacji, bo o ile montaż gniazdka we własnym domu jest możliwy, to dla mieszkańców bloków, zostawiających swoje samochody „pod chmurką” nie jest specjalnie wygodny. Dlatego też Musk prowadzi obecnie negocjacje z właścicielami apartamentów i bloków, aby zapewnić tam kilka dodatkowych gniazdek. Co tu dużo mówić… cieszmy się, bo samochody przyszłości, to właśnie te elektryczne!

Czytaj też: Cztery koła, silniki odrzutowe i możliwość transformacji w hoverbike

Źródło: NewAtlas