WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Po godzinach

Wadliwa opcja „full delete” pozwoliła Ashley Madison zarobić miliony

Afery związanej z kontrowersyjną stroną Ashley Madison ciąg dalszy – okazało się, że opcja „pełnego wyczyszczenia” historii obecności użytkowników, która była niezupełnie efektywna, pozwoliła zarobić założycielom grube miliony.

Warto przypomnieć, że Ashley Madison jest stroną przeznaczoną dla osób chętnych do zdradzania swojej drugiej połowy. Biorąc pod uwagę, jak strzeżona powinna być prywatność przy tego typu pomyśle, problemy z jej utrzymaniem po prostu musiały nadejść. Pojawiły się całkiem niedawno, a sprawę dokładnie opisywaliśmy tutaj. Teraz jednak BuzzFeed News rozeznał się w liczbach opisujących dochody, jakie Ashley Madison uzyskało dzięki tej nie do końca działającej opcji.

W roku 2014 Ashley Madison zanotowało 1,7 miliona dolarów przychodów, co po odjęciu podatków i kosztów prowadzenia działalności, wskazuje na 90 tysięcy osób, które próbowały w tym czasie wymazać swoją obecność na stronie. Ich wkład finansowy na niewiele się zdał, bo jak donosiliśmy w innym artykule, dane nieuczciwych partnerów można z łatwością odnaleźć w internecie. Wyciek bazy danych e-mail z portalu Ashley Madison objął całe 36 milionów kont, a jego sprawcy – cybernetyczni przestępcy – nawołują do tego, aby pogrążyć założycieli sprawami sądowymi.

Oskarżajcie ich i wymagajcie odszkodowań. Później, ruszcie naprzód ze swoim życiem. Wyciągnijcie z tego doświadczenia lekcję, odpokutujcie swoje. Teraz jest to upokarzające, ale z czasem się z tym uporacie.

[źródło i zdjęcie: theverge.com]