Reklama

Powietrze oczyszcza się podczas pandemii. Czy taka sytuacja może się utrzymać?

emisja CO2, zanieczyszczenie powietrza, Uber a emisja, emisja z samochodów

Naukowcy z UCLA przeprowadzili badania skupiające się na Kalifornii, a dokładniej – jakości powietrza na terenie tego stanu podczas pandemii koronawirusa.

Wydaje się oczywistym, że obecna poprawa wynika z faktu, iż wiele osób ograniczyło wychodzenie z domu, a przemysł i usługi nie działają w pełnym zakresie. Tym samym kiedy dojdzie do zniesienia obostrzeń, a życie powróci do stanu sprzed marca, prawdopodobnie znowu będziemy zmagali się z problemem zanieczyszczenia powietrza.

Naukowcy z UCLA twierdzą jednak, że niekoniecznie musi tak się stać. Potrzeba jednak konkretnych działań, które opisano na łamach Nature Sustainability. Chodzi o ograniczenie emisji gazów cieplarnianych oraz związków zanieczyszczających powietrze do 2050 roku. Taka redukcja umożliwiłaby walkę z ociepleniem klimatu oraz ograniczyła liczbę zgonów wywoływanych zanieczyszczeniami powietrza o 14 tysięcy rocznie.

Czytaj też: Mikroplastiki zanieczyszczają całą planetę – gdzie teraz zostały znalezione?

Poza tym, ograniczenia przełożyłyby się do 2050 roku m.in. na:

  • zmniejszenie problemów z oddychaniem u 8,4 mln dorosłych
  • zmniejszenie występowania astmy u 1 miliona dzieci
  • zmniejszenie liczby hospitalizacji z przyczyn sercowo-naczyniowych o 4,5 tysiąca rocznie

Co ciekawe, wszystkie obszary odniosłyby korzyści w związku z redukcjami emisji, lecz największymi beneficjentami takich zmian byliby mieszkańcy 25% najbardziej zanieczyszczonych terenów. Warto podkreślić, że z przewidywań wynika, jakoby oszczędności finansowe wynikające z ograniczenia emisji gazów cieplarnianych miały przekraczać koszty tych działań o 109 miliardów dolarów rocznie.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News